Artykuły

SOCIAL MEDIA TWOIM GŁOSEM W ŚWIECIE

0

SOCIAL MEDIA TWOIM GŁOSEM W ŚWIECIE

W dzisiejszych czasach mało kto nie posiada profilu na co najmniej jednym portalu społecznościowym. Facebook, Instagram, Twitter - początkowo służyły głównie jako forma komunikacji ze znajomymi, dzielenia się chwilami ze swojego życia czy też podglądania co dzieje się w naszym otoczeniu. 

 

Z czasem jednak media społecznościowe nabrały bardziej informującej formy - powstały oficjalne profile firm, gazet, stacji telewizyjnych, celebrytów, co umożliwiło nam błyskawiczny dostęp do aktualności. Bo w dzisiejszych czasach informacja jest na wagę złota. Co najbardziej przypadło ludziom do gustu to opcja wypowiadania się na każdy temat, mniej lub bardziej ważny, i możliwość bycia usłyszanym w cyberświecie. I to jest zjawisko, które obserwując w ostatnich tygodniach, pokazuje potęgę social media.

Źródło fotografii : The Wrap.

 

Weźmy pod lupę aferę ze znanym producentem filmowym, Harvey Weinsteinem. Osoba, która w amerykańskim show biznesie była rozpoznawalnym nazwiskiem, w przeciągu miesiąca straciła praktycznie cały swój dobytek, została pozbawiona wszystkich osiągnięć i spędzi lata w sądzie próbując ratować swoją reputację.

Weinstein na początku października tego roku został oskarżony o molestowanie seksualne i gwałt ponad dwunastu kobiet. Dziennikarki Jodi Kantor i Megan Twohey opublikowały artykuł na ten temat w New York Times, który później był głośno komentowany przez Ronana Farrow. Skandal jednak nabrał prawdziwego rozgłosu w momencie, w którym ponad 60 kobiet z showbiznesu zaczęło mówić o niestosownych zachowaniu Weinstein'a w ich kierunku na przestrzeni aż 30 lat. Mowa tu o takich nazwiskach jak Sean Young, Angelina Jolie, Gwyneth Paltrow, Daryl Hannah, Eva Green, Cara Delevigne, Kate Beckinsale czy Rose McGowan. Ta ostatnia poinformowała, iż zgłosiła gwałt Weinstein'a producentowi filmu, w który była zaangażowana, jednak on zbagatelizował sprawę i postanowił kontynuować kolaborację z oskarżonym, co w efekcie wywołało jeszcze gorszą burzę.

Oskarżony został wyrzucony ze swojej wytwórni, usunięty z Gildii Producentów, jego żona zgłosiła pozew o rozwód. W przeciągu tygodni kariera i prywatne życie mężczyzny dobiegły końca. I chociaż spekulowano na temat jego zachowania już od lat, dopiero komunikacja przez social media przyczyniła się do rozgłosu. Każda osoba, która zaczęła publicznie mówić o traumie, jaka ją dotknęła, dała odwagę innej, aby zaczęła wypowiadać się na ten temat. Nie tylko kobiety, ale i mężczyźni zaczęli ujawniać bolesne historie, które wpłynęły na ich życie

 

Źródło fotografii : RollingStone.com

 

Duży udział w nagłośnieniu skandalu miał Twitter i jego popularny hashtag #MeToo. Aktorka Alyssa Milano („Charmed”) wypromowała go, nakłaniając osoby dotknięte molestowaniem seksualnym, aby nie bały się mówić o swoich przeżyciach i "podawały swoją historię dalej".

Statystyki pokazują, że ponad pół miliona osób zabrało głos w tej kwestii, pokazując, jak często stykamy się z przemocą, ale boimy się o tym powiedzieć innym. Sama akcja przeniosła się także na Facebooka, gdzie zasięg przekroczył 4 miliony użytkowników. Niektóre kraje, jak Francja, miały swój własny wariant #BalanceTonPorc. W Polsce akcja pojawiła się pod hasłem #JaTeż. 

 

Źródło fotografii : DigitalTrends.com

 

Skandal Weinsteina nabrał efektu "kuli śnieżnej", która nie przestaje się toczyć. Kolejne znane nazwiska, jak Roman Polański, zostały ponownie poddane krytyce i  zaczęto domagać się sprawiedliwości. Odkopano sprawy, które miały miejsce 30, nawet 40 lat temu. Zauważono, że dawniej nie mówiono publicznie o przemocy seksualnej i bagatelizowano ją, a teraz nastał czas na osąd. Kevin Spacey odczuł gniew Internautów na własnej skórze - odniesiono się do sprawy z 1986 roku, kiedy to 14 letni, wtedy jeszcze nieznany aktor Anthony Rapp padł ofiarą jego ataku. Dla Spacey'ego zakończyło się to utratą pracy - stacja Netflix ogłosiła zakończenie produkcji serialu "House of Cards", w którym aktor grał główną rolę. Pogorszył on jednak swoją sytuację, ujawniając podczas skandalu, że jest homoseksualistą - za co środowisko LGBT mocno go skrytykowało, deklarując, że nie ma do nich za grosz szacunku i próbuje odwrócić uwagę od prawdziwego problemu, przykuwając uwagę mediów szokującym coming-outem. Nie pomogło też wyznanie jego brata, który poinformował o ich ojcu, mówiąc, że był "Nazistowskim gwałcicielem" i przez lata znęcał się nad braćmi. Reputacja Spacey'ego została mocno zszargana. 

Najnowszym, zaledwie sprzed kilku godzin, skandalem jest oskarżenie skierowane do Dustina Hoffmana, które odnosi się do pracy na planie filmu z lat 80-tych "Death of a Salesmen".

 

Źródło fotografii : BoredPanda.com

 

Ale czy social media nie dały też ludziom poczucia władzy i szybkiego ostracyzmu? Obserwując na bieżąco co w trawie piszczy można zauważyć, że obecnie każde zachowanie - zwłaszcza osób publicznych - zostaje poddane bardzo surowej krytyce. Zmieniając wątek z molestowania seksualnego, popularnym tematem jest zjawisko rasizmu. Coraz częściej osoby o odmiennym kolorze skóry są wrażliwe na dwuznaczne komentarze w ich stronę i potencjalnie gorsze traktowanie przez pracodawcę. Niekiedy jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, że możemy ich urazić, nie mając jednak nic złego na myśli. W taką pułapkę wpadła aktorka Lili Reinhart ("Riverdale"), która przed Halloween umieściła wpis na Twitterze, pokazujący osobę pomalowaną na czarno, którą skomentowała "Czarna jak moja dusza". Internauci oskarżyli ją o promowanie rasizmu, brak wyczucia i poszanowania. Natychmiast usunęła wpis i przeprosiła za to jak ludzie mogli odebrać jej zachowanie, mimo, iż nie miała nic złego na myśli.

 I właśnie to wywołało sporą burzę wśród pozostałej części jej fanów, którzy uznali, że nie zrobiła zupełnie nic złego, a oskarżanie jej o rasizm to po prostu żart i hipokryzja, wyolbrzymienie problemu, którego nie ma. Zwrócono uwagę, że w dzisiejszych czasach każdy komentarz czy  działanie może zostać odebrane jako atak w czyjąś stronę i zaczynamy przejmować się wszystkim co mówiliśmy kiedyś i co mówimy obecnie.

 

 

 

Przykłady Tweetów Internautów broniących Reinhart : źródło BoredPanda.com

 

 

Wniosek jest prosty - nikt nie jest bezpieczny. Każdy podlega krytyce i mimo, iż nasze zachowanie może, według nas, zostać niezauważone, ktoś inny jest w stanie je wyłapać nawet po długim czasie. Musimy nauczyć się, że social media powinny służyć do pomagania sobie nawzajem, a nie krzywdzenia. Łatwo jest oceniać i osądzać  kiedy wydaje nam się, że jesteśmy anonimowi, ale tak nigdy nie jest – zawsze możemy sprawdzić kto siedzi po drugiej stronie ekranu. 

Nie bójmy się zabierać głosu w słusznej sprawie - dbajmy tylko o to, aby ten głos miał nam dać pozytywny efekt.

Comments not allowed for this post.

W mediach

Firma w randze Uniwersytetu czyli employer branding przez edukację.

Od lat działamy w edukacji. Z tym, że nie prowadzimy oficjalnego naboru na studia, ale do pracy. Nie rozdajemy dyplomów, tylko doświadczenie. A indeksy naszych ludzi mają postać profili na LinkedIn. Na co dzień robimy to, co umiemy najlepiej – komunikację; jednak, żeby dostarczać Klientom poziom usług, którego wymagają – musimy uczyć.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/firma-w-randze-uniwersytetu-czyli-employer-branding-przez-edukacj/

Social media rządzą (prawie)

Wczoraj odbyły się przedterminowe wybory do brytyjskiej Izby Gmin. Naszą uwagę przykuł jeden z obecnych liderów tamtejszej sceny politycznej, który doskonale potrafi wykorzystać siłę mediów społecznościowych. Mowa o Jeremym Corbynie.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/social-media-rzdz-prawie/

Girl power – social media w rękach kobiet

W wielu dziedzinach kobiety ciągle zarabiają mniejsze pieniądze od mężczyzn i mają też mniej do powiedzenia od przedstawicieli płci męskiej. Inaczej sprawa wygląda w sferze, która powstała całkiem niedawno w porównaniu do wielu innych – mowa o social mediach. W nich kobiety radzą sobie wręcz doskonale.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/girl-power-social-media-w-rkach-kobiet/

Facebook

Twitter

Newsletter

Zaufali nam