Artykuły

Manifest cyfrowego pokolenia

0

Manifest cyfrowego pokolenia

Każda epoka ma swój manifest – słowa, które zmieniają świat. Tezy Marcina Lutra przybite do drzwi kościoła w Wittenberdze, Manifest Komunistyczny, 21 postulatów Solidarności… Wygląda na to, że manifest naszego pokolenia ujrzał światło dzienne parę dni temu. Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka i jeden z najbogatszych ludzi na świecie, nie chce być już tylko miliarderem i biznesmenem, ale też prawdziwym architektem społeczeństwa przyszłości.

 

W opublikowanym parę dni temu liście pod tytułem „Budowa społeczeństwa globalnego”, szef portalu przekonuje, że Facebook nie jest już tylko serwisem społecznościowym, ale czymś więcej – nową cyfrową cywilizacją, zalążkiem ogólnoświatowej „społecznej infrastruktury”.

 

Zuckerberg pisze o konieczności przeciwdziałania złu, które tworzy się w sieci. Zwraca uwagę na problem samobójstw wynikających z nękania oraz nadmiaru internetowego hejtu. Nie chce, aby Facebook stał się narzędziem w rękach rozmaitych ekstremistów, dlatego pragnie stawiać czoło problemowi tak zwanej postprawdy (chodzi o fałszywe wiadomości, sensacyjne nagłówki, które w epoce mediów społecznościowych często rozchodzą się szybciej, niż rzeczywiste informacje). Przedstawia szereg rozwiązań dla nowych czasów.

 

List składa się z czterech akapitów, z których każdy przedstawia inną wizję wymarzonego przez Zuckerberga społeczeństwa przyszłości. Miałoby to być społeczeństwo poinformowane, bezpieczne, wspierające, angażujące się obywatelsko oraz bez wykluczeń. Brzmi pięknie Tyleż pięknie, co przerażająco. Założyciel Facebooka uważa, że wiele wartości, w tym normy kulturowe i poczucie narodowości, powinno ulec redefinicji.

 

Według Zuckerberga powinniśmy sami wyznaczać sobie granice i bardziej ufać sztucznej inteligencji. Facebookowe algorytmy miałyby odebrać nam kwestie sumienia i regulacji społecznych. Wydaje się, że to pierwszy krok do spełnienia wizji pisarzy katastrofistów: zunifikowanego, podporządkowanego nieznanej sile społeczeństwa przyszłości, w którym roboty i sztuczna inteligencja posiadają prymat nad ludzką wrażliwością i abstrakcyjnym myśleniem. „Gazeta Wyborcza” z kolei porównuje projekt rozwoju Facebooka do idei ogólnoświatowego rządu.

 

Jedno jest pewne – listu Marka Zuckerberga nie można lekceważyć. Kto wie, być może historycy ocenią go kiedyś jako manifest, dający podwaliny prawdziwemu społeczeństwu cyfrowemu.

 

 

Fot. Mark Zuckerberg przedstawia swoją odezwę pod siedzibą główną Facebooka
Fot. Mark Zuckerberg przedstawia swoją odezwę pod siedzibą główną Facebooka

Kategorie: Felietony

Comments not allowed for this post.

W mediach

Firma w randze Uniwersytetu czyli employer branding przez edukację.

Od lat działamy w edukacji. Z tym, że nie prowadzimy oficjalnego naboru na studia, ale do pracy. Nie rozdajemy dyplomów, tylko doświadczenie. A indeksy naszych ludzi mają postać profili na LinkedIn. Na co dzień robimy to, co umiemy najlepiej – komunikację; jednak, żeby dostarczać Klientom poziom usług, którego wymagają – musimy uczyć.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/firma-w-randze-uniwersytetu-czyli-employer-branding-przez-edukacj/

Social media rządzą (prawie)

Wczoraj odbyły się przedterminowe wybory do brytyjskiej Izby Gmin. Naszą uwagę przykuł jeden z obecnych liderów tamtejszej sceny politycznej, który doskonale potrafi wykorzystać siłę mediów społecznościowych. Mowa o Jeremym Corbynie.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/social-media-rzdz-prawie/

Girl power – social media w rękach kobiet

W wielu dziedzinach kobiety ciągle zarabiają mniejsze pieniądze od mężczyzn i mają też mniej do powiedzenia od przedstawicieli płci męskiej. Inaczej sprawa wygląda w sferze, która powstała całkiem niedawno w porównaniu do wielu innych – mowa o social mediach. W nich kobiety radzą sobie wręcz doskonale.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/girl-power-social-media-w-rkach-kobiet/

Facebook

Twitter

Newsletter

Zaufali nam