Artykuły

Cztery najciekawsze kampanie partyzanckie na Tinderze

0

Cztery najciekawsze kampanie partyzanckie na Tinderze

Tinder jest już najbardziej dochodową aplikacją w AppStore! Od tygodnia widnieje na szczycie listy i nie zapowiada się na zmiany. Niech żyje miłość!

 

Wielki komercyjny sukces Tindera trzeba połączyć z najnowszą aktualizacją i wprowadzoną dodatkową płatną wersją premium – Tinder Gold. Pozwala ona (w odróżnieniu od poprzednich płatnych rozszerzeń aplikacji) na złamanie zasad całej zabawy – podejrzenie kto nas „polubił”. 

 

Tinder wprowadził płatności w aplikacji dwa lata temu, w 2015 roku.  Rozszerzona wersja nazwana została Tinder Plus. Umożliwiła m.in. powracanie do omyłkowych przesunięć w prawo lub w lewo, większy limit SuperLajków oraz nielimitowaną ilość przesunięć w prawo. Okazuje się, że ta ostatnia była wykorzystywana głównie właśnie do sprawdzania ilości polubień od innych użytkowników. Teraz funkcję tę przejmuje Tinder Gold.

 

Pomimo tego, że dzisiaj Tinder jest jednym z czołowych serwisów społecznościowych, nadal nie ma rozwiniętej polityki reklamowej i marketingowej. Większość działań kreatywnych w aplikacji ma charakter marketingu partyzanckiego. Taki sposób prowadzenia kampanii wymaga ogromnych pokładów kreatywności, wyczucia i znajomości charakteru aplikacji. Jednak wielu udało się stworzyć naprawdę wyjątkowe kreacje. Dlatego teraz, korzystając z chwili uwagi dla apki z zapałką, chcemy wam przypomnieć najlepsze kampanie zrealizowane na Tinderze:

 

  • Ex Machina

Tuż przed premierą filmu, na Tinderze pojawiła się miła dziewczyna, Ava. Udało jej się uwieść ponad 500 mężczyzn. W miarę jak postępowała rozmowa, Ava odkrywała swoje karty, by okazało się, że nie jest dwudziestopięciolatką mieszkającą „5 km stąd”, tylko doskonale zaprogramowanym robotem. I zaprasza na film! Brawo!
 

 

 

  • Puppy Love

Tinder to, spójrzmy prawdzie w oczy, całkiem smutne miejsce. I nawet ci zatwardziali „jestem tutaj dla zabawy” potrzebują miłości. A gdyby to wykorzystać? Skoro na Tinderze wszyscy poszukują miłości, a wiadomo, że nikt nie pokocha tak, jak pies… Dajmy ludziom z aplikacji psa! Tę mistrzowską kampanię przeprowadziła organizacja zrzeszająca schroniska w Stanach Zjednoczonych Puppy Love. Pieskom zostały zrobione zdjęcia i ustawione profile. Po rozmowie z opiekunem zwierzaka można było go zabrać na pierwszą randkę i kto wie, może zostać razem na zawsze. My się zakochaliśmy!
https://www.youtube.com/watch?v=iAgy1vATA7w
 

  • Pizza Domino’s

 

Szybka akcja marketingowa przeprowadzona w walentynki. Domino’s świetnie wykorzystało czas i miejsce. Założenie: w walentynki single mają najgorzej i nudzą się niemiłosiernie. W walentynki single spędzają czas na Tinderze. Single kochają pizzę. Pizza kocha singli. It’s a match! W Internecie zawrzało. I nie dziwi nic – przecież pizza=miłość.
https://www.youtube.com/watch?v=55uCGbEDbT8

 

  • Mustang

To już tegoroczny case. Nieco inną strategię przybrał Mustang, kiedy rozpoczął swoją kampanię na Tinderze. Po założeniu autku baaardzo kuszącego profilu i zbieraniu zainteresowanych nim par, nie było niewinnego flirtu. Tym razem to nie on był obiektem pożądania. Swoje pary podobierał w pary i wysłał je na prawdziwą randkę w ciemno w najnowszym Mustangu. Jazda bez trzymanki! Nie wierzymy, że taka randka mogła zakończyć się niepowodzeniem! Czapki z głów!

 

 

Kategorie: Felietony

Comments not allowed for this post.

W mediach

Firma w randze Uniwersytetu czyli employer branding przez edukację.

Od lat działamy w edukacji. Z tym, że nie prowadzimy oficjalnego naboru na studia, ale do pracy. Nie rozdajemy dyplomów, tylko doświadczenie. A indeksy naszych ludzi mają postać profili na LinkedIn. Na co dzień robimy to, co umiemy najlepiej – komunikację; jednak, żeby dostarczać Klientom poziom usług, którego wymagają – musimy uczyć.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/firma-w-randze-uniwersytetu-czyli-employer-branding-przez-edukacj/

Social media rządzą (prawie)

Wczoraj odbyły się przedterminowe wybory do brytyjskiej Izby Gmin. Naszą uwagę przykuł jeden z obecnych liderów tamtejszej sceny politycznej, który doskonale potrafi wykorzystać siłę mediów społecznościowych. Mowa o Jeremym Corbynie.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/social-media-rzdz-prawie/

Girl power – social media w rękach kobiet

W wielu dziedzinach kobiety ciągle zarabiają mniejsze pieniądze od mężczyzn i mają też mniej do powiedzenia od przedstawicieli płci męskiej. Inaczej sprawa wygląda w sferze, która powstała całkiem niedawno w porównaniu do wielu innych – mowa o social mediach. W nich kobiety radzą sobie wręcz doskonale.

http://www.qacommunications.com/pl/blog/girl-power-social-media-w-rkach-kobiet/

Facebook

Twitter

Newsletter

Zaufali nam