Artykuły

Blog

0

Pomoc jest prosta!

Dlaczego rysujemy na swoich dłoniach linie proste? Dlaczego zmieniamy zdjęcia profilowe na Facebooku, Tweetujemy wykorzystując określony hashtag lub dołączamy do ważnych społecznie wydarzeń? Chcemy pomóc – to proste. Czy skuteczne?

 

21 marca to Światowy Dzień Zespołu Downa, obchodzony od 12 lat. Data dobrana została z powodu dodatkowego chromosomu w ich 21. parze u człowieka. Zamiast 2 osoby z Zespołem Downa mają 3. Na fali popularności hasła „Keep calm…” powstała nawet wersja „…it’s only an extra chromosome”.

Inna cecha charakterystyczna tej choroby to jedna linia papilarna przecinająca dłoń chorej osoby. To punkt wyjścia dla akcji charytatywnej opatrzonej hashtagiem #liniaprosta, zorganizowanej przez stowarzyszenie Bardziej Kochani i telewizję Lifetime. Jej celem jest zbiórka pieniędzy na projekt „Mieszkanie Chronione”, dzięki któremu osoby z Zespołem Downa będą mogły uczyć się samodzielności i łatwiej wejść w dorosłość.

 

Na czym polega akcja? Przez cały marzec robimy zdjęcia swoich dłoni przekreślonych prostą linią i publikujemy w mediach społecznościowych (w dostępny publicznie sposób) tzn. na facebooku, Twitterze i Instagramie. Za każde takie zdjęcie telewizja Lifetime przekaże na wsparcie projektu 5zł. Równocześnie, 21 marca, rozpocznie emisję serialu „Taki się urodziłem”.

 

Fajna akcja i ciekawy mechanizm, choć nie nowy. Identyczny jak zbiórka pieniędzy w ramach akcji #mastercardgrazwosp gdy podczas Finału WOŚP za określoną ilość tweedów MasterCard przeznaczył na konto Fundacji sporą sumę. Tutaj nowa telewizja dociera do swojej grupy docelowej robiąc coś dobrego także dla innych. To się chwali. Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) zyskuje coraz bardziej na znaczeniu, jak widać także w Polsce. Podobnie crowdfunding, choć to jednak inna forma tworzenia czegoś z małych pojedynczych zasobów.

 

Czym różnią się takie działania od slaktywizmu? Skutecznością i realnym wpływem na, mówiąc górnolotnie, świat. Zmiana zdjęcia profilowego na takie z flagą francuską czy dołączenie do wydarzenia w obronie kogoś, czegoś lub przeciwko komuś nic nie daje, serio. I nie byłoby w tych działaniach nic złego, gdyby nie oznaczały one rzeczywistej bierności. Ludzie lubią czuć się ze sobą dobrze, w wielu przypadkach dlatego pomagają innym, a gdy klikną raz czy dwa na FB, na prawdziwie skuteczną pomoc nie ma już chęci. Obowiązek został wszak spełniony.

 

Rozważcie więc co i jak klikacie Ana początek obejrzyjcie film:

https://www.youtube.com/watch?v=MqmzbJXCZq4

 

 

 

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 21.03.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami z dziedziny reklamy/marketingu/nowych technologii :)

 

1. Koty i rodzinę lepiej oglądać… dzięki wi-fi?


Taką logikę stosuje jeden z operatorów telefonicznych ze Szwecji, dla niektórych pewnie pokrętną.

Punktem zaczepienia tej kampanii jest to, że przecież Internet nadaje wielu zwyczajnym rzeczom całkiem zabawne i ciekawe konteksty, znaczenia.

Dajmy przykład uwielbianych w tym medium kotów. Nikt nie będzie czekał godzinami, aż kochany pupil zrobi coś zabawnego. Mamy od tego frazę „zabawne koty”. Wpisujemy, oglądamy. Gotowe.

Przekonani?


https://vimeo.com/207119392
 

2. Padają kolejne rekordy strumieniowego odtwarzania muzyki

 

Pomijając ciągłe zapotrzebowanie na formaty przeszłości – jak płyty winylowe czy kasety, streamingi mają się coraz lepiej i biją coraz większe rekordy. Jeszcze do niedawna sukcesem była by sprzedaż singla w nakładzie dajmy na to…. kilkadziesiąt tysięcy. Obecnie, sukces liczy się głównie w bilionach odtworzeń, np. w przeciągu pierwszej doby od wydania.

Dlatego patrzmy na takie informację nie jak zwyczajne ciekawostki:

http://www.theverge.com/2017/3/20/14988474/drakes-more-life-apple-music-streaming-record

 

3. AR w służbie toalet publicznych

 

Proste rozwiązania są ponoć najlepsze… Tutaj nie bylibyśmy tacy pewni, czy to wszystko było właśnie takie.

Otóż w toaletach, nazwijmy je publicznymi, w jednym z chińskich miast wprowadzono dyspensery papieru toaletowego wykorzystujące funkcjonalność rozpoznawania twarzy (AR facial recognition).

Dlatego nie było to do końca proste rozwiązanie (prosty był sam pomysł). Najwidoczniej dla Chińczyków cały ten trud był potrzebny, gdyż jak wiadomo „papier zniesie wszystko”, za to kradzieży nikt nie lubi:

 

http://www.theverge.com/2017/3/20/14986640/china-toilet-paper-theft-facial-recognition-machine

 

4. Youtuberzy to przeszłość, czas na animowanych vlogerów

 

Uwielbiacie youtuberów? A może macie ich serdecznie dość? Tak czy siak, w przyszłości oglądać będziemy animowane w czasie rzeczywisty postacie. Zamiast żywych prowadzących będziemy widzieć ich avatary(w formie nakładek, coś ala „snapchatowe filtry”, czyli tak naprawdę będzie to żywa osoba z nałożonym takim filtrem)

 

Inną opcją są wirtualni blogerzy, sterowani przez sztuczną inteligencję. W Japonii to już „norma”…

Opcji rozwoju takich pomysłów jest toeretycznie wiele. ;) Czekamy z niecierpliwością aż u nas się coś takiego pojawi ;)
 

https://www.youtube.com/watch?v=JJWOFi9pzq8
 

5. Tego pewnie nie zobaczycie w MTV

 

I nie tylko z powodu tego, że MTV to obecnie same reality show. Po prostu, mało która stacja muzyczna będzie chciała wyemitować ten spot. Dlaczego? Bo opowiada o sytuacji w jakiej znajduje się wiele kobiet i dzieci (mężczyzn dodajmy też, choć w mniejszości).

Na całe szczęścia, dla samej idei tego dzieła i wartości jakimi chce operować autorka, Internet to idealne miejsca na promocję.

Mamy nadzieję, że wielu osobom to nagranie otworzy oczy.

 

https://www.youtube.com/watch?v=hZRoXz7hxcU
 

6. Czas na Uber ucieczkę?


 

Jedna z linii lotniczych przygotowała specjalną ofertę, sądząc po reklamie, dla „korpo ludzi”.

 

Przez jeden tydzień loty Transavia Airlines zostaną połączone z aplikacją Uber. Po włączeniu apki oprócz standardowych opcji samochodowych, użytkownik zobaczy przycisk "UberESCAPE" ... który natychmiast wyświetli listę wszystkich lotów w egzotyczne miejsca, startujących z najbliższego lotniska. ;)


Coś dla tych, którzy chcą rzucić wszystko w cholerę.

 

https://www.youtube.com/watch?v=th7KXRxZAqA

Kategorie: Nowinki

0

Co ma wspólnego Google Street View i Deep Learning

Google Street View nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To miliony zdjęć naszych ulic zrobione przez Google i publicznie dostępne. Natomiast Deep Learning to termin znany stosunkowo niewielu pasjonatom, związany ściśle z rozwojem sztucznej inteligencji. Bez wchodzenia w szczegóły i bardzo uproszczając jest to sposób na zautomatyzowanie analiz predykcyjnych. Zastosowania deep learning obejmują wszystkie rodzaje aplikacji analitycznych big data, skoncentrowane na przetwarzaniu języka naturalnego, tłumaczeniu języków obcych, diagnostyce medycznej, transakcjach giełdowych, bezpieczeństwie sieci czy rozpoznawaniu obrazów.

 

Połączenie tych dwóch rozwiązań dało niesamowity wynik.

 

Grupa naukowców z amerykańskich uniwersytetów (Stanford University, University of Michigan, Baylor College of Medicine i Rice University) opublikowała badania pod nazwą "Using Deep Learning and Google Street View to Estimate the Demographic Makeup of the US”.

 

Dowodzą oni, że używając obu wspomnianych technologii są wstanie sposób o wiele tańszy i szybszy określić profil demograficzny mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Opierając się tylko na powszechnie dostępnych zdjęć wykonanych przez samochody Google.

 

Przy pomocy zaawansowanych technik Deep Learning przeanalizowali oni ponad 50 milionów zdjęć z 200 miast udostępnionych w ramach usługi Google Street View.

 

Wykorzystując technologię rozpoznawania obrazu, określili markę, model i rok produkcji wszystkich pojazdów napotkanych w konkretnych dzielnicach. Rozpoznali w ten sposób ponad 22 miliony samochodów co stanowi około 8% wszystkich samochodów w USA. Dane te pozwoliły im określić dochody, rasę oraz wykształcenia a także postawy wyborcze właścicieli samochodów.

 

Korelacje wynikające z tych badań są zadziwiające i niezwykle trafne (Zostały one zestawione z tradycyjnie wykonywanymi badaniami demograficznymi). Na przykład jeśli liczba sedanów napotkanych podczas 15-minutowej jazdy przez miasto jest większa niż liczba pickupów, mieszkańcy tego miasta zagłosują prawdopodobnie na Demokratów (88% szansy).

 

Godnym zauważania jest fakt, że system stworzony przez naukowców, potrafi rozróżnić samochody nawet gdy różnice w ich wyglądzie są niewielkie (np Honda Accord z 2007 i. Honda Accord 2008). Jak podają ich sytem umożliwia sklasyfikowanie samochodów w 2 657 kategoriach i zajmuje mu to 0.2 sekundy na jeden samochód. Gdyby tę pracę maił wykonać człowiek zajęłoby mu to około 15 lat.

 

Raporty i szczegółowe dane z niego płynące dostępny jest pod linkiem: https://arxiv.org/pdf/1702.06683.pdf


Źródło: https://d267cvn3rvuq91.cloudfront.net/i/images/street-view-census.png?sw=600&cx=0&cy=0&cw=655&ch=595

 

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 14.03.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami z dziedziny reklamy/marketingu/nowych technologii :)

 

1. Perfumy dla przepracowanych i niedocenionych pracowników agencji reklamowych

 

Tak, dobrze czytacie, powstały specjalne perfumy dla wszystkich strudzonych pracowników agencji marketingowych, pr’owych itd. A po co one komu? No a po to np. by zwiększyć pewność siebie po ciężkim dniu w biurze lub zamaskować „zapach niemiłych rzeczy nad jakimi musicie pracować, a nie do końca się z nimi zgadzacie.” Przynajmniej tak chcą nam to „sprzedać” autorzy tego zapachu.

 

Źródło: materiały prasowe.

 

Ten zapach to jak twierdzą twórcy „Dobrodziejstwo dla każdego, zdesperowanego pracownika agencji. Dzięki niemu otrzymamy trochę pewności siebie, w trudnym dla nas czasie”. ;)

https://vimeo.com/207290248

 

 

2. Tej piosenki posłuchasz na Spotify tylko wtedy, gdy pada

 

Dokładnie utworu White Denim’s zatytułowanego “No Nee Ta Slode Aln.”, który posłuchamy sobie jeśli leje u nas za oknem… i mieszkamy na terenie USA.

Wystarczyło połączyć usługę przesyłania strumieniowego i technologię lokalizacji geograficznej - w celu określenia, czy jesteśmy w rejonie w którym aktualnie leje deszcz. Proste, prawda?

A wszystko to tak naprawdę część kampanii North Face, promującej najnowszą kurtkę przeciwdeszczową:

https://www.youtube.com/watch?v=mFWNPH3aCU0&feature=youtu.be

 

 

3. Wielka małpa przeszła się po plaży – ciekawa promocja najnowszego filmu o King Kongu


Proste pomysły są czasem najlepsze – chyba z takiego założenia wyszli twórcy kampanii promocyjnej najnowszego filmu o King Kongu. Wystarczyło zrobić wielkie odciski małpich stóp na plaży Dockweiler Beach (Kalifornia, USA), sugerujące, że przeszła tędy wielka małpa:

Źródło: materiały prasowe

… i pamiętajcie, że trzeba było je poprawiać przez kilka dni, aż ktoś je zauważy. ;)

 

4. Amerykanie sypiają ze sobą mniej, bo gapią się w ekrany komputerów i smartphone’ów

 

Okazuje się największą rozrywką dla współczesnych amerykanów, jest oglądanie Netflixa i siedzenie z głową pochyloną nad telefonem:

http://www.theverge.com/2017/3/11/14881062/americans-sexual-activity-decline-study-happiness-internet-tv

Te informacje na pewno są ciekawe, ponieważ pojawienie się telewizji ‘klasycznej’ w ubiegłym wieku, nie miało takiego wpływu na… prokreację.

A owa prokreacja to nie jedyny zgubny wpływ urządzeń elektronicznych na nasze życie. Podajmy tylko przykład niemożności zaśnięcia ludzi przez zbyt długą ekspozycję na świecące ekrany. Nasz organizm jest oszukiwany przez super jasny ekran i wydaje mu się że trwa właśnie słoneczny dzień.

Dobrze, że chociaż producenci sprzętu dbają o ten nasz sen i wprowadzają tzw, „tryb nocny” w wielu urządzeniach – powoduje on to, że urządzenie nie rozjaśnia się po zmroku lub emituje tylko kolory neutralne dla oczu.

Dobre i to. ;) 

 

 

5. Psychodeliczne wideo od Fiata - kolaboracja z Cyriak’iem

 

Z okazji podsumowania 60 lat modelu 500, marka przygotowała interesujące… wideo prezentujące dorobek historyczny tego modelu i samego Fiata, w niecodziennym wydaniu:

https://www.youtube.com/watch?v=NG5CIkZYpYs&feature=youtu.be

Za kreację odpowiada artysta znany pod pseudonimem Cyriak, „znany” jest z tego, że produkuje dość pokręcone animacje, jak np. ta:

https://www.youtube.com/watch?v=FavUpD_IjVY&feature=youtu.be

Ponad 39 milionów wyświetleń robi wrażenie, prawda?

6. Czas letni to ściema

 

Pewnie nie możecie się doczekać już pięknej, ciepłej wiosennej pogody, prawda? A co jeśli powiemy Wam, że za chwilę będziecie się budzić wcześniej, żeby uwaga: „nie marnować słonecznego dnia i kosztownych świec do oświetlania mieszkań” Przynajmniej tak argumentował to Benjamin Franklin – tak ten Benjamin, prezydent USA. Czy dziś nam jest to do czegoś potrzebne? Badania dowodzą, że daje to zerowe oszczędności.

Jak słusznie zauważa The Verge, zresztą nie oni pierwsi, czas letni to przeżytek, który powoduje że się nie wysypiamy się dobrze w sezonie letnim. Brak dobrego snu to między innymi: zwały, depresja, nerwice…

https://www.youtube.com/watch?v=K-vQCXxBBkw&feature=youtu.be

 

Kategorie: Nowinki

0

Widzisz? Reaguj!

To, wbrew pozorom, nie apel o zachowanie postawy obywatelskiej. To nowe przykazanie Facebooka, jego stosowanie pozwoli nam widzieć w news feedzie więcej treści istotnych z punktu widzenia naszych zainteresowań. Zwykły Like już nie wystarczy. Jesteśmy świadkami kolejnej zmiany, której poddany został Edge Rank.


 

Każdy, kto korzysta z Facebooka, zna button Like i podniesiony w górę kciuk. Ci nieliczni bez konta znają je także. To symbole tego portalu, podobnie jak kolor niebieski w kilku odcieniach. Lajki na stałe zagościły także w życiu codziennym i języku. Jednak nie wystarczały. Głosy o zbytniej lakoniczności tego symbolu i braku możliwości wyrażania bardziej złożonych uczuć dały się słyszeć od dawna. Wielokrotnie też nie wiedzieliśmy co zrobić, gdy naszą reakcją na post znajomego był smutek. Lubić informację o śmierci jego psa?

 

Ale już wiemy! Od trochę ponad roku, kiedy to do samotnego lajka dołączyły reakcje. Mark wysłuchał swojej społeczności i dał nam możliwość wyrażania uczuć gorętszych niż lubienie. Możemy pokazać zdziwienie, złość, smutek, rozbawienie a nawet miłość w stosunku do informacji, że znajomy weźmie udział w Sylwestrze u Andrzeja Dudy.

 

Radości nie było końca przez długie kilka dni. Powstały grafiki i video ilustrujące ciepłe przyjęcie reakcji. Organizowano (niektórzy nadal to robią) konkursy, których mechanizm wymagał zareagowanie na post w  dany sposób. Wymagano tego nawet bez konkursów. Hitem okazały się relacje live, w których można było reagować budując zaangażowanie dla strony publikującej ten faworyzowany przez FB format postu.

Minął rok z reakcjami, nastał czas podsumowań, zebrane dane pokazały ważną rzecz. Poza tym, że reakcji użyto dotychczas ponad 300 miliardów razy i najczęściej robi się to w Meksyku i Chile a najczęściej wykorzystywana jest „Love” (może to gorący latynoski temperament?), analitycy Facebooka poznali niepodważalną prawdę – nadal króluje button Like.

 

Dlaczego?! Bo zareagowanie wymaga więcej zaangażowania niż polubienie! Działania te zajmują sekundy, ale jednak – like to sekunda jedna, „Wow” to już trzy. A w czasach niedoczasu i przebodźcowania sekundy te są na wagę złota. Rozumie to też Facebook, który dba o swoją społeczność (czytaj: reklamodawców i swoje przychody) i zależy mu by ludzie obcowali z ciekawymi dla nich treściami jak najdłużej. Dlatego od teraz posty, które będą spotykać się z innymi niż Like reakcjami będą premiowane. Dłuższa chwila z postem i wyrażenie smutku = lepiej dla postu. Skoro zdecydujemy się poświęcić zdjęciu 3 sekundy zamiast 1 to znaczy, że post ten zasługuje na większy zasięg organiczny niż inny.

 

Co oznacza to dla nas? Rozwój intelektualny i ćwiczenia umysłowe. Znalezienie odpowiedzi na pytanie o to, jak zachęcić ludzi do reagowania inaczej niż kciukiem w górę. Gdyby jeszcze była opcja kciuka w dół, sprawa byłaby łatwa (szczególnie w Polsce). Ale póki co trwają testy tej opcji tylko w Messengerze. I pod postami raczej nieprędko się jej doczekamy.

 

 

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 07.03.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami z dziedziny reklamy/marketingu/nowych technologii :)

 

1. Zara i kryzys z udziałem „kształtów”

 

Zara – to znana marka tzw. fast fashion, znana też z dużej ilości wpadek… przypomnimy tutaj tylko słynny kubraczek dla dziecka w stylu „obozu koncentracyjnego”: http://www.express.co.uk/news/uk/503877/Zara-withdraws-child-s-T-shirt-Holocaust-Star-of-David

Tym razem marka chciała być bardzo kontrowersyjna lub pracuje tam ktoś o „małym rozumku”, gdyby to określić nomenklaturą z Kubusia Puchatka.

 

 

 

 

 

Bo jak inaczej nazwać kampanie „Kochamy Twoje kształty” z dołączonym zdjęciem super chudych modelek? Nie trzeba być geniuszem, by domyślić się reakcji zwykłych klientów.

 

Pierwszy przykład z brzegu:

 

 

Oczywiście, nie ma nic złego w tych paniach. Zły jest tylko kontekst.

 

2. Audi wchodzi do piaskownicy – „Enter The Sandbox VR Experience”

 

Dzieci bawiące się w piaskownicy, często wyobrażają sobie super wyścigi samochodzikami-zabawkami. Tworzą wymyślne tory wyścigowe, pełne przeszkód i ostrych zakrętów. A co gdyby dzięki VR’owi mogły zasiąść za sterami małego autka, jadącego po wirtualnej piaskownicy? Viola! Audi może spełnić najskrytsze marzenia dzieci - i swoje chyba też. ;)

 

 

 

Na pewno, to mocne dbanie o rozpoznawalność marki wśród najmłodszych. Zobaczcie sami:

https://www.youtube.com/watch?v=DZQbmoyPacU

 

3. i.Con – czyli smart-prezerwatywa. Czy wearables będą nam towarzyszyć przy każdej okazji?

 

Na początku potraktowaliśmy to jako żart, ale jest to prawda. Ta smart-prezerwatywa jest wielokrotnego użytku, naszpikowana wszelkiej maści czujnikami, które razem z aplikacją powiedzą nam o naszym pulsie, liczbie spalonych kalorii… czy nie za szybko „działamy”.

A jak nam się wyładuje bateria, to wystarczy to podłączyć pod USB…

Jak to wpłynie na rynek wearables? Zobaczymy, na tę chwilę traktujemy to jako ciekawostkę. ;)

 

Źródło: materiały prasowe.

4. Twoje nowe Nintendo może nie działać przez wodę – nie chodzi o wodoodporność…

Okazuje się, że największa premiera ostatnich miesięcy wśród konsol, nie obyła się bez kontrowersji. Jak zauważyło wielu użytkowników, lewy kontroler Nintendo Swift zwyczajnie działa gorzej w wielu sytuacjach, np. gdy w domu mamy za dużo urządzeń elektronicznych… i akwarium.

Taka, zresztą jest rada Nintendo dla graczy – trzymajcie zdala Swift’a od akwarium i innych urządzeń. Czy będzie to kryzyso-genne? Zobaczymy.

Użytkownicy już odkryli, że za błąd odpowiada zbyt słaba antena Bluetooth. Tylko na zmiany, chyba trochę za późno…

 

http://www.theverge.com/2017/3/3/14809280/nintendo-joy-con-controller-connectivity-problems-aquariums

 

5. Uber nad przepaścią?

 

Czy kolejny raz uda się Uber’owi upaść na cztery łapy? Po bataliach z wielkimi aglomeracjami, taksówkarzami i nawet państwami (jak w przypadku Francji), przyszedł czas na kolejne próby sił. Po ostatnim skandalu, związanym z zachowaniem CEO tej firmy wobec jednego z kierowców Uber, teraz okazało się, że ta marka ma serio…. przekichane. Okazało się, że prawdopodobnie Uber opracował specjalny system, by unikać kontroli państwowej.

 

Ale jak zwraca uwagę The Verge, to po prostu kolejny “lutowy” tydzień dla tej marki. ;)

 

http://www.theverge.com/2017/3/6/14791080/uber-sexism-scandal-strike-waymo-lawsuit-travis-kalanick

Kategorie: Nowinki

0

Manifest cyfrowego pokolenia

Każda epoka ma swój manifest – słowa, które zmieniają świat. Tezy Marcina Lutra przybite do drzwi kościoła w Wittenberdze, Manifest Komunistyczny, 21 postulatów Solidarności… Wygląda na to, że manifest naszego pokolenia ujrzał światło dzienne parę dni temu. Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka i jeden z najbogatszych ludzi na świecie, nie chce być już tylko miliarderem i biznesmenem, ale też prawdziwym architektem społeczeństwa przyszłości.

 

W opublikowanym parę dni temu liście pod tytułem „Budowa społeczeństwa globalnego”, szef portalu przekonuje, że Facebook nie jest już tylko serwisem społecznościowym, ale czymś więcej – nową cyfrową cywilizacją, zalążkiem ogólnoświatowej „społecznej infrastruktury”.

 

Zuckerberg pisze o konieczności przeciwdziałania złu, które tworzy się w sieci. Zwraca uwagę na problem samobójstw wynikających z nękania oraz nadmiaru internetowego hejtu. Nie chce, aby Facebook stał się narzędziem w rękach rozmaitych ekstremistów, dlatego pragnie stawiać czoło problemowi tak zwanej postprawdy (chodzi o fałszywe wiadomości, sensacyjne nagłówki, które w epoce mediów społecznościowych często rozchodzą się szybciej, niż rzeczywiste informacje). Przedstawia szereg rozwiązań dla nowych czasów.

 

List składa się z czterech akapitów, z których każdy przedstawia inną wizję wymarzonego przez Zuckerberga społeczeństwa przyszłości. Miałoby to być społeczeństwo poinformowane, bezpieczne, wspierające, angażujące się obywatelsko oraz bez wykluczeń. Brzmi pięknie Tyleż pięknie, co przerażająco. Założyciel Facebooka uważa, że wiele wartości, w tym normy kulturowe i poczucie narodowości, powinno ulec redefinicji.

 

Według Zuckerberga powinniśmy sami wyznaczać sobie granice i bardziej ufać sztucznej inteligencji. Facebookowe algorytmy miałyby odebrać nam kwestie sumienia i regulacji społecznych. Wydaje się, że to pierwszy krok do spełnienia wizji pisarzy katastrofistów: zunifikowanego, podporządkowanego nieznanej sile społeczeństwa przyszłości, w którym roboty i sztuczna inteligencja posiadają prymat nad ludzką wrażliwością i abstrakcyjnym myśleniem. „Gazeta Wyborcza” z kolei porównuje projekt rozwoju Facebooka do idei ogólnoświatowego rządu.

 

Jedno jest pewne – listu Marka Zuckerberga nie można lekceważyć. Kto wie, być może historycy ocenią go kiedyś jako manifest, dający podwaliny prawdziwemu społeczeństwu cyfrowemu.

 

 

Fot. Mark Zuckerberg przedstawia swoją odezwę pod siedzibą główną Facebooka
Fot. Mark Zuckerberg przedstawia swoją odezwę pod siedzibą główną Facebooka

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 28.02.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami z dziedziny reklamy/marketingu/nowych technologii :)

1. Nokia 3310 ponownie na rynku. Będzie gra w węża!

 

Powrót słynnej niezniszczalnej Nokii 3310 to niekwestionowany hit mediów technologicznych z zeszłego tygodnia.

Fiński producent wykorzystuje nostalgię użytkowników, ale zwraca też uwagę na parametry. Nowa-stara Nokia zostanie wyposażona w aparat fotograficzny i kolorowy wyświetlacz. Według zapewnień, żywotność baterii telefonu w trybie stand-by będzie wynosić aż miesiąc. Za to wszystko zapłacimy około pięćdziesięciu dolarów (dwustu złotych).

Najważniejsze: w nowej Nokii 3310 nie będzie brakowało gry w węża.

 

http://www.phonearena.com/news/The-new-Nokia-3310-goes-official-with-incredible-battery-life-and-a-new-version-of-Snake_id91452

 

2. „Nasze telefony przestaną wybuchać” – obiecuje Samsung

 

A skoro już jesteśmy przy telefonach… Samsung rozpoczyna nową kampanię reklamową, podkreślającą jakość i bezpieczeństwo produktów. W spotach, zaprezentowanych podczas Oscarowej Nocy, widzimy telefony testowane na każdy możliwy sposób: wyginane, przewiercane, oblewane wodą, mrożone i poddawane działaniu wysokich temperatur.

Złośliwi internauci komentują, że prawdziwy przekaz Samsunga jest inny: „obiecujemy, że nasze telefony przestaną wybuchać”.

Miniony rok był bowiem dla koreańskiego producenta wyjątkowo niekorzystny – model Galaxy Note 7 okazał się nie tylko wadliwy, ale wręcz niebezpieczny dla życia użytkownika. Ze względu na wybuchającą często baterię, większość linii lotniczych zakazała nawet korzystania z telefonu na pokładzie samolotów.

https://www.youtube.com/watch?v=YWsoNrzOFh8

 

 

Źródło: https://www.modernghana.com/news/722310/ghana-civil-aviation-bans-the-use-of-samsung-note-7-on-aircr.html

 

3. Bluza za pół tysiąca, czyli wielka wpadka reklamowa Orange

 

Dziennikarka TVN Agnieszka Jastrzębska chce kupić bluzę. Zwykłą, czarną bluzę z białym napisem. Za 449 złotych. „Spoko, nie?” – komentuje. Po czym bierze kredyt i dokonuje transakcji przy pomocy smartfona.

To scenariusz najnowszej reklamy Orange Finanse. Dość szybko wycofanej – najwidoczniej Orange nie było przygotowane na falę krytyki, jaka spadła na firmę zaraz po publikacji spotu. Internauci zwracali uwagę na absurdalny pomysł brania kredytu w celu zakupu horrendalnie drogiej bluzy; krytykowali też drewniane aktorstwo, a nawet popełniane przez bohaterów reklamy błędy językowe („449 złoty” – mówi ekspedientka w sklepie, podsuwając klientce terminal płatniczy).

Są jednak jeszcze miejsca, w których można obejrzeć reklamę Orange i samemu wyrobić sobie własne zdanie. I jak – podoba się? ;)

http://tv.wirtualnemedia.pl/film/agnieszka-jastrzebska-bierze-pozyczke-na-bluze-w-reklamie-orange-finanse

 

4. Papierosy dla dzieci – „już nie musisz prosić żula”

 

Przez kilka dni media zastanawiały się: to prowokacja czy skandaliczny pomysł na biznes?

W Warszawie otwarcie zapowiedział sklep z papierosami… dla dzieci. Papierosy Smok miały być dostępne w kilku wersjach smakowych, od melonowych po malinowo-brzoskwiniowe. Na opakowaniach umieszczono krótkie zachęty: „już nie musisz prosić żula”, „poczęstuj koleżankę”, „kto ci zabroni?”

Po paru dniach okazało się, że całe przedsięwzięcie jest tylko społeczną akcją marketingową. Nikt tak naprawdę nie chce sprzedawać papierosów nieletnim, a w lokalu można dowiedzieć się o szkodliwości… smogu. Jak bowiem twierdzą pomysłodawcy akcji - działacze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze – wdychany przez nas wszystkich smog każdego dnia odpowiada trzem wypalonym papierosom.

Źródło: https://www.polishexpress.co.uk/uploads/editor/images/dd.jpg

 

5. Ognista kampania Burger King

 

Oto kreatywne podejście do tematu własnych słabości. Żadna inna sieć barów szybkiej obsługi nie zmagała się z pożarami tak często jak Burger King. I właśnie ten fakt posłużył za pomysł na nową kampanię reklamową.

Zdjęcia płonących barów mają sugerować, że mięso na hamburgery przygotowuje się na prawdziwym grillu, a pracownicy nie żałują ognia. Zaniepokojonych ekologiczną i etyczną stroną kampanii uspokajamy: to fotografie prawdziwych pożarów, ani jednej iskierki nie wzniecono celowo.

Źródło: http://www.adweek.com/core/wp-content/uploads/2017/02/BS_Pennsylvania.jpg

Kategorie: Nowinki

0

#rodzew2017 czyli co Anna Lewandowska znalazła pod choinką

Co wspólnego mają Beyoncé, żona Georga Clooneya i Anna Lewandowska? Odpowiedź jest bardzo prosta - a przynajmniej dla tych, którzy śledzą serwisy społecznościowe i media plotkarskie. Wszystkie te panie spodziewają się dziecka (albo dwóch!) i w nadchodzących miesiącach zostaną mamami. Media prześcigają się w spekulacjach dotyczących płci i imion dzieci oraz przeliczają ciąże sław na pieniądze.

 

Jak na początku lutego podała firma PRESS SERVICE Monitoring Mediów, w prawie 3 tys. publikacji pojawiła się wzmianka o tym, że Anna Lewandowska spodziewa się dziecka, co w przeliczeniu na złotówki daje niebagatelną sumę 35 milionów. Biorąc pod uwagę fakt, iż żonie najpopularniejszego polskiego sportowca do rozwiązania zostało jeszcze kilka miesięcy możemy się spodziewać, iż ta kwota wzrośnie.

 

Stan błogosławiony znanych pań, to również najlepszy czas dla firm produkujących ciążowe ubrania oraz dziecięce akcesoria. Część z nich gwiazdy wybierają same, i później stają się sprzedażowymi hitami, jak choćby czarna, prosta sukienka z Topshopu, którą ciężarna Natalie Portman założyła na imprezę dla nominowanych do Oscarów, a inne to prezenty od firm, które ciąże znanych pań traktują jako idealną okazję do promocji swoich produktów.

 

Niezwykle ważnym narzędziem promocyjnym – zarówno własnej ciąży, jak i produktów przy jej okazji niezbędnych jest Instagram. To właśnie na Instagramie Beyoncé ogłosiła, iż spodziewa się bliźniaków. Pod zdjęciem, na którym wdzięcznie prezentuje zaokrąglony brzuszek jest już ok. 10,5 miliona polubień. To oczywiście zawrotna ilość, ale nikt nie ma przecież wątpliwości, że Pani Carter jest dziś naprawdę wielką gwiazdą. Zaś ze względu na krążące nie tak dawno przecież plotki o kryzysie w jej małżeństwie z Jayem Z, to jest news przez duże N.

 

 

Ciążowe zdjęcia Anny Lewandowskiej zgarniają jakieś 50 tys. lajków, co jak na polskie warunki i tak jest bardzo dużo. Znana ze zdrowego stylu życia Anna Lewandowska inspiruje przyszłe mamy dzieląc się z nimi przepisami na potrawy dodające witalności i zdrowia w tym wyjątkowym dla kobiety czasie, oraz pokazuje akcesoria, które przydają się zarówno podczas ciąży, jak i po porodzie. Jednym z prezentów jaki otrzymała celebrytka, i którym pochwaliła się w serwisie, był zestaw kart do zdjęć na pierwszy rok życia dziecka o wdzięcznej nazwie „Momencik”. Za konceptem stoją dwie przedsiębiorcze młode mamy - Rita Aniołowska i Anna Rudak, które stworzyły coś, co jest tak proste, że aż dziwne, iż nikt wcześniej na to nie wpadł, a z drugiej strony tkwi w tym genialność i doskonałe wyczucie potrzeb dzisiejszych konsumentek. „Momencik” bowiem idealnie wpisuje się w styl życia współczesnych młodych mam, które uwielbiają dzielić się fotografiami swoich dzieci w serwisach społecznościowych czy obdarowywać rodzinę kalendarzami z wydrukami zdjęć pociech.

 

Tak więc dzięki momencikom z napisami np.: „Ja chodzę”, „Pierwszy ząbek” czy „1 tydzień”, ślicznie ubrany bobas leżący na mięciutkim kocyku już od małego kosi lajki, a jego mama ma pewność, że tych ważnych chwil nie zapomni, gdyż zostały one uwiecznione po wsze czasy. „Momencik” powinien się pojawić w życiu przyszłej mamy najlepiej jeszcze przed porodem, gdyż ma pomagać w uwiecznianiu pierwszych chwil dziecka od samego początku. Dlatego jest idealnym prezentem na coraz popularniejsze również w Polsce baby showers. Anna Lewandowska otrzymała go tuż po tym, jak oficjalnie poinformowała, iż wraz z mężem spodziewają się dziecka. Dlaczego tak chętnie podzieliła się akurat tym prezentem, skoro pewnie dostała ich więcej? Otóż twórczynie „Momencika” zadbały o to, aby zestaw, który dostanie trenerka był wyjątkowy. Personalizacja, czyli to, o czym powinny pamiętać także duże firmy, robiąc wysyłki do celebrytów, jest kluczem do sukcesu. Więc oprócz standardowych kart Anna Lewandowska dostała dwie dodatkowe, mianowicie: „ Pierwszy trening z mamą” i „Pierwszy mecz z tatą”.  Trudno więc się dziwić jej pozytywnej reakcji i chęci podzielenia się tym z wiernymi fankami. I tak oto „Momencik” miał swój wielki moment na Instagramie.

Autorkom kart i pomysłu wysłania ich Annie Lewandowskiej warto pogratulować, zaś wszystkie inne firmy zachęcać do podobnych działań. Bo właśnie taki jeden, ale za to celny strzał często decyduje o sukcesie. Zgodziłby się z tym pewnie także i Robert Lewandowski.

 

Warto też, jeśli podobnie jak Anna Lewandowska lub Beyoncé, spodziewacie się potomstwa śledzić Instagram. Książkowe poradniki, gazety czy blogi parentingowe powoli odchodzą w niepamięć. Wszystko co chciałybyście wiedzieć o świecie ciążowych stylizacji oraz akcesoriów dla malucha znajdziecie pod hasztagiem #rodzew2017.

 

 

Tekst: Ewa Kawiecka

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 21.02.2017

1. Warzywna wojna polskich marketów

 

Lidl kontratakuje! Po sporym sukcesie biedronkowych Świeżaków (pluszowe warzywa i owoce, które klienci mogli otrzymać w zamian za regularne zakupy w sieci Biedronka), niemiecki dyskont wprowadził własną akcję promocyjną. Polegającą na… rozdawaniu figurek uśmiechniętych warzyw i owoców.

Nie pluszowe, a plastikowe i na przyssawkę – to zasadnicza różnica pomiędzy biedronkowymi Świeżakami, a lidlowymi Stikeez. Ale i tak można spodziewać się konsumenckiego szału – kolekcja z Lidla jest dużo większa, a figurkę można otrzymać już w sklepie, po wydaniu co najmniej czterdziestu złotych.

Czekamy na krok pozostałych sieci marketów. Niech uśmiechnięte pomidory podbiją polskie domy.

 

 

 

2. Pokoloruj reklamę i dziecięce życie

 

Każdy dolar dotacji może uczynić życie dzieci bardziej kolorowym. Z takim przesłaniem zwracają się twórcy wyjątkowo kreatywnej reklamy społecznej, zwracającej uwagę na konieczność pomocy dzieciom z wadami serca.

Internauta wchodzący na stronę http://www.giveafullerlife.com/ początkowo widzi tylko oszczędną w formie animację o chłopcu chodzącym przez biały, ponury świat. Kreskówka ma jednak kilka poziomów – obiecując dotację na kilka dolarów, można obejrzeć zmieniające się, coraz pełniejsze i bardziej kolorowe przygody głównego bohatera.

To wyjątkowo ciekawy przykład kreatywnego podejścia do reklamy, interesujący nie tylko dla marketingowców, ale i dla fanów kreskówek. Można bowiem podejrzeć, jak po kolei powstają kolejne poziomy animacji.

 

 

Źródło: http://www.giveafullerlife.com/

3. YouTube rezygnuje z długich reklam

 

Niejeden użytkownik popularnego portalu video zaklął nie raz pod nosem, gdy przed ulubioną piosenką uruchomił mu się trzydziestosekundowy niemożliwy do pominięcia film reklamowy. Mamy dobrą wiadomość: serwis doszedł teraz do wniosku, że ten rodzaj reklamy nie jest wystarczająco efektywny.

Pewnym jest jednak, że brak trzydziestosekundowych niepomijalnych reklam będzie musiał oznaczać zwiększenie ilości innych formatów. Czy przeciętny użytkownik będzie zadowolony z takiej zmiany? Zobaczymy za parę tygodni.

 

4. IKEA pomaga umeblować małą przestrzeń

 

Jak urządzić sobie wygodne życie na zaledwie paru metrach kwadratowych? IKEA wychodzi naprzeciw oczekiwaniom niezbyt zasobnych w przestrzeń życiową klientów. Najnowsza kampania reklamowa szwedzkiego giganta meblowego to cykl filmików poradnikowych z zakresu urządzania naprawdę małej przestrzeni.

Na liście proponowanych rozwiązań znajduje się między innymi położenie łóżka na szafkach, czy tworzenie stołu z otwieranej szuflady. A także chowanie swoich przedmiotów za innymi meblami. Tylko czy to wygodne?

Tak czy inaczej, reklamówki IKEA są estetyczne, dobrze wykonane i mogą być rzeczywiście pomocne.

 

https://www.youtube.com/watch?v=8MkdZZSr_iY

https://www.youtube.com/watch?v=I76HkaamjkI 

 

5. Wymarzona praca – królowa Elżbieta II szuka eksperta od mediów społecznościowych

 

Przekazujemy informację wszystkim zaprzyjaźnionym social ninjom. Brytyjska królowa Elżbieta II szuka specjalisty, który obsłuży monarsze konta w mediach społecznościowych. Wymagania to wyższe wykształcenie, kreatywność, umiejętność obsługi foto/video oraz doświadczenie w obsłudze stron internetowych.

Ktoś chętny? :)

 

Źródło: http://www.forbes.pl/g/i.aspx/670/0/forbes/636229301701871355.png

 

 

 

Kategorie: Nowinki

0

Zrób sobie Internety, czyli jak odnieść sukces w E-commerce - historia praktyka

Lubię mówić, że zarządzanie naszym sklepem to ciągle trwająca operacja na żywym organizmie, choć z każdym kolejnym rokiem wykonywana przez coraz lepiej wyszkolony personel – mówi Kamil Matysik, współwłaściciel i prezes zarządu spółki Etin Group, będącej w posiadaniu m.in. marki KrainaHerbaty.pl: - Nikt nie uczył e-commerce mnie lub mojego wspólnika Krzyśka Władyki, choć w 2007 roku, gdy zaczynaliśmy działalność, wzorców zagranicą było już dużo. Kraina Herbaty to dzisiaj lider sprzedaży herbat wysokogatunkowych w polskim internecie, mający w swojej ofercie zróżnicowany asortyment, od herbat, przez kawy, zioła, przyprawy, słodycze i jakościowe akcesoria służące parzeniu i podawaniu naparów.

2015 rok sklep zakończył z 31% wzrostem rokrocznej sprzedaży.

 

Co dziś (się) klika w e-commerce?

 

Dobrze prosperujący sklep internetowy to marzenie niejednego przedsiębiorcy. Jakie narzędzia marketingowe daje ten model sprzedaży i jak zmieniały się one na przestrzeni ostatnich lat?

- Jako sklep przebyliśmy naprawdę długą drogę, podobnie, jak cały e-commerce. Pamiętam, jak na początku działalności sklepu kupowałem kampanie bannerowe na Allegro i o dziwo duża część z nich była skuteczna. Obecnie działamy już w obszarze marketing automation, remarketingu, RTB – są to narzędzia, które jeszcze niedawno się nam nie śniły. Największą sztuką w marketingu internetowym jest przygotowanie takich komunikatów reklamowych, które – choć prowadzone na szeroką skalę – dają odbiorcy wrażenie komunikatu „szytego na miarę”. W obszarze personalizacji komunikacji reklamowej Kraina Herbaty korzysta z możliwości wysyłki wysoko spersonalizowanych e-maili, sprawiających wrażenie pisanych specjalnie dla danego klienta, wraz z odmianą imienia, płci, itp..

Wskaźniki konwersji w porównaniu do tradycyjnej formy e-maili reklamowych są zauważalnie wyższe. Etin Group posiada już na tyle rozbudowaną sieć kontaktów, że nie musi posiłkować się zewnętrznymi bazami danych, choć takie rozwiązania są do dziś praktykowane w branży. E-mail marketing, mimo że wielu osobom intuicyjnie wydaje się przeżytkiem, jeszcze długo będzie służył wielu sklepom internetowym. To najlepsza i najprostsza droga do informowania o promocjach i rozdawania bonusów. - Choć wydaje się, że ludzie nie znoszą korespondencji reklamowej w swoich skrzynkach e-mail, to dla bardzo wielu użytkowników poczty, zwłaszcza starszych, niż 40-50 lat jest ona naturalnym i akceptowalnym zjawiskiem – dodaje Matysik.

 

SEO, SEM, UX i afiliacja, czyli marketing-mix

Proletariusza

 

Etin Group nigdy nie dysponował imponującym budżetem marketingowym. Zdaniem Matysika sprawiło to, że strategia funkcjonowania spółki od samego początku była zdominowana przez dwie podstawowe zasady:

 

• możliwość kwantyfikacji skuteczności działań (co miało oczywiście kluczowy wpływ na dobór narzędzi marketing mix);

• osiągnięcie jak największej intuicyjności, prostoty i niezawodności interfejsu sklepu.

 

- Na początku funkcjonowania, jako 20-letni studenci, całość naszych przychodów przeznaczaliśmy na inwestycje w sklep i jego rozwój.  Dlatego inwestowaliśmy bardzo rozważnie, co zresztą nie zmieniło się do dzisiaj. Na samym początku postawiliśmy na podstawy, często błędnie pomijane przez wiele sklepów internetowych. Opisy naszych produktów, układ kategorii i prostota dokonywania zakupów na stronie były kluczowe. Wydaje się to banałem, ale ciekawą myśl wyniosłem z książki „The New Rules of Marketing and PR” [autorstwa Davida Meermana Scotta – przyp.red.].

Autor tłumaczy, że kiedy klient jest już na twojej stronie to nie musisz zalewać go nachalnymi komunikatami reklamowymi. Zamiast tego, musisz ułatwić mu podjęcie decyzji zakupowej, umożliwić zrozumienie, który produkt jest dla niego naprawdę odpowiedni, a potem nieustannie namawiać do kolejnych zakupów i nagradzać za lojalność. Kraina Herbaty odnosi też duże korzyści z SEO, pozycjonując się zarówno na hasła ogólne, jak i szczegółowo oraz tzw. longtail (działanie wbrew zasadzie Pareto. Pozawala to na wyszukiwanie mniej popularnych haseł, co również przynosi efekty). Efektywne SEO jest niezbędne do zbudowania rozpoznawalności marki i przewagi konkurencyjnej.

Od początku funkcjonowania, Etin Group aktywnie korzysta z programów afiliacyjnych, zgodnie ze swoją dewizą płacąc za efekt, jeśli tylko jest to możliwe.Efekty dla firmy to nie tylko sprzedaż bezpośrednia, ale również pozytywny wpływ na SEO – partnerzy tworzą własne strony i blogi tematyczne, które linkują do sklepu internetowego.

 

E-commerce anno domini 2020 – nowe trendy i wyzwania dla branży

 

Czy w e-commerce w ciągu najbliższych lat wydarzy się rewolucja? Jakie trendy i narzędzia zdominują handel internetowy? Na jakie formy promocji postawią specjalistyczne sklepy, jak Kraina Herbaty? Kamil Matysik przewiduje stały wzrost znaczenia tej gałęzi sprzedaży detalicznej, postępującą internacjonalizację, liczne udogodnienia dla klientów i wykorzystanie do ich obsługi najnowocześniejszych technologii.

 

1. Udział e-handlu w całości handlu detalicznego wzrośnie z obecnych 5% do 10, a może nawet 15% - przewiduje Matysik:

- Oznacza to wciąż bardzo dynamiczny wzrost całego sektora. Kto utrzyma się na rynku ze swoim sklepem ten będzie czerpał z tego naprawdę duże profity.

 

2. Mocno posunie się efekt internacjonalizacji - polskie sklepy coraz śmielej działać będą poza granicami. Ten kij ma jednak dwa końce. Musimy być gotowi również na to, że a naszym rynku pojawi się również wiele zagranicznej konkurencji.

 

3. Coraz ważniejsza będzie natychmiastowa dostawa, łącznie z dostawą tego samego dnia. Możliwe, że upowszechnią się drony jako dostarczyciele paczek, do czego przymiarki pojawiają się już dzisiaj.

 

4. Sklepy całkowicie dostosują się do preferencji zakupowych poszczególnych klientów - już teraz działające moduły personalizacji i dostosowywania oferty na podstawie preferencji konsumenta zostały mocno rozwinięte.

 

5. W Polsce upowszechnią się zakupy subskrypcyjne - coraz więcej towarów będziemy chcieli dostawać zgodnie z faktycznym zużyciem i zapotrzebowaniem, bez naszej aktywności zakupowej.

 

 

A także… Content, głupcze!

 

W 1992 roku James Carville, specjalista ds. marketingu politycznego pracujący dla kandydata demokratów na prezydenta Billa Clintona wymyślił hasło, które przeszło do historii marketingu: „The economy, stupid!”. Zdaniem Kamila Matysika „content” lub bardziej swojsko: "zawartość” czy też „treść” na stronie internetowej będzie coraz powszechniej uznawana za podstawę dla wszystkich działań w obszarze e-commerce. Stanie się kluczowym walorem wyróżniających najlepszych graczy na rynku.

- Przedsiębiorcy internetowi często zapominają, że tradycyjne formy marketingu i promocji to w e-commerce archaizm, który po prostu nie przetrwał próby czasu.

Internauci nie szukają w przeglądarkach i na stronach reklam. Chcą mieć do czynienia z materiałami, które pozwolą im dowiedzieć się czegoś wartościowego i ciekawego, a przy okazji w łatwy sposób pozwolą im nabyć produkty, które ich interesują. Dlatego tak ważne jest edukowanie konsumentów i wciąganie ich w swego rodzaju partnerski dialog. Nie poprzez wrzucanie przypadkowych grafik i loterii w social media, które przyciągają raczej poszukiwaczy okazji. Największe marki będą rozwijały współpracę z popularnymi blogerami, mniejsze będą prowadziły eksperckie blogi i publikowały filmy instruktażowe. Wszystko po to, by dać swoim klientom namiastkę product experience i by w maksymalnie wiarygodny sposób przedstawić walory swojej oferty. Etin Group robił to właściwie od początku funkcjonowania, nie tylko za sprawą opisanych wcześniej działań optymalizujących wyniki wyszukiwania, czy przygotowania odpowiednich treści na stronie.

- Od kilku lat prowadzimy portal ekspercki, obecnie nieco zaniedbany, ale z planami silnej ekspansji w najbliższym czasie. Na „Przyfiliżance.pl” realizujemy misję edukacji społeczeństwa co przekłada się na popularyzację herbat i kaw wyższej jakości oraz pokazuje bogactwo kategorii, czego jesteśmy beneficjentem. Poza tym, podczas rozmów z klientami w wypadku ich bardzo szczegółowych pytań o produkty, mamy miejsce do którego możemy ich odesłać w celu zagłębiania wiedzy. Znaczenie aktywności tego typu będzie rosło. WARTO!

 

Plany na przyszłość? No bollocks… Just effects.

 

- Oczywiście chcemy stać w awangardzie postępu – zapewnia Matysik

– Dzisiaj już możemy pozwolić sobie na testowanie różnych działań promocyjnych, jeśli jesteśmy ciekawi wyników i spodziewamy się wartości dodanej dla naszego biznesu. Strach przed „utopieniem kasy” nie jest już tak duży. E-commerce kocham właśnie za to, że mogę w prosty sposób ocenić konwersję poszczególnych działań. Opracowuję strategię marketingową, przygotowujemy kreację, wciągamy konsumentów różnymi kanałami komunikacji i mamy niemal natychmiastową wiedzę, czy robimy to dobrze.

Czyli, parafrazując ideę kreatywną marki piwa Newcastle Brown Ale, stojącą za jednym z bardziej inspirujących case’ów marketingowych ostatnich lat: „No bollocks”. Bo w e-commerce liczą się efekty.

 

Autor: ARTUR CICHOŃ,
Artykuł ukazał się także w magazynie Manager+


Źródło: https://www.flickr.com/photos/techinasia/18728044749

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 14.02.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami z dziedziny reklamy/marketingu etc. Mamy 14.02, więc dziś trochę walentynkowo. :)

 

 

1. Gołąbki pokoju czy najdziwniejszy mem ostatnich dni? – Trash Doves

 

Takie pytanie należałoby zadać patrząc na sukces niedawno dodanych „naklejek“ na Facebooku pt. „Trash doves“. „Śmieciowe gołąbki“ są bardzo ciekawym przykładem niewyjaśnionego sukcesu…. już wyjaśniamy!

 

Gołąbki pojawiły się naglę, zyskały ogromną popularność zwłaszcza w Tajlandii – za co autorka, Syd Weller podziękowała specjalną grafiką, która to… wywołała ogromną burzę. Ptak trzymał flagę tego kraju nogą, co uznano za straszną obrazę: https://i.imgur.com/zMseWRw.jpg Autorka zmieniła grafikę, na tę pod tekstem.

 

Aktualnie te naklejki są już jednym z ulubionych narzędzi do trollowania na Facebook’u i są używane w komentarzach na tejże platformie. Użytkownicy z jakiegoś powodu, bardzo dziwnego, znajdują tę grafikę: http://i.imgur.com/OjHGa1Q.gifv jako bardzo irytującą. Nas to zwyczajnie bawi. ;) Morał z tego taki: wszystko może być memem i to błyskawicznie.

http://www.theverge.com/2017/2/13/14601122/trash-doves-meme-facebook-sticker-set

Źródło: Trash Doves

2. Pizza Domino’s dla nowożeńców

 

Wiele już widzieliśmy, ale to chyba przebiło nasze wszystkie marzenia na temat pizzy. Wypełnialiście kiedyś listę prezentów ślubnych? A może kochacie to danie i planujecie ślub? To coś dla Was. Z okazji Dnia Pizzy, marka Domino’s Pizza uruchomiła serwis przeznaczony dla par i ich rodzin. Usługa pozwala rodzinie i przyjaciołom kupić pakiety pizzy dla szczęśliwych albo super głodnych par, jako prezent ślubny. Żelazko albo suszarka dla młodej pary? W życiu, zamówcie im pizzę. ;) Przypuszczamy, że wiele par z tego skorzysta ;)

 

https://www.dominosweddingregistry.com/

Źródło: Domino's Pizza

3. Kinky Burger King czy raczej Burger Kink’?

 

Kolejna marka zaczerpnęła pomysł z dzisiejszego święta, a raczej z kontekstu spędzania przez wiele par tego wieczoru, na nazwijmy to “zabawach i przyjemnościach”.

Dzieci mają swoje zestawy w Burger King, pora na dorosłych - trzeba tylko zmienić “zabawki”. :) W skład walentynkowego zestawu wchodzą:

2 kanapki Whopper 2 paczki frytek 2 piwa oraz “zabawka dla dorosłych” - w kilku wersjach ;) Szkoda, że taka oferta obowiązuje tylko w restauracjach w Izraelu. https://www.youtube.com/watch?v=5TgNEwe1gdw

Źródło: materiały prasowe Burger King.

 

 

4. Męskie walentynki - tylko z drugą połówką

 

Producent piwa Grain Belt doszedł do wniosku, że Walentynki to głównie różowe serca, romantyczna komedia w kinie… a gdzie tu pierwiastek męski?

Źródło: materiały prasowe Grain Belt.

Dla tego browaru, oznaczało to wynalezienie Grain Belt Pour Can Topper, plastikowego kapturka, który pasuje do każdej puszki i dzieli napój do dwóch szklanek idealnie po równo, w tym samym czasie. Pełna gotowość do dzielenia się z drugą połówką ;)

 

5. Należy dbać o pracowników, ale...

 

… Google chyba przesadziło, ponieważ zarobki inżynierów oraz system premiowy spowodowały, że wielu z pracowników zebrało fundusze na własne odpowiedniki Google Car…

 

http://www.theverge.com/2017/2/13/14599186/google-waymo-self-driving-salary-compensation-autonomous

Kategorie: Nowinki

0

Super Bowl – święto reklamy

Źródło zdjęcia: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a6/Super_Bowl_XLIII_-_Thunderbirds_Flyover_-_Feb_1_2009.jpg

Odbywający się co roku Super Bowl, czyli finałowy mecz o mistrzostwo ligi futbolu amerykańskiego, to nie tylko święto sportu i Ameryki, ale także... reklamy. Co interesujące, jeden z ciekawszych opublikowanych w tym roku spotów dzieje się w Polsce.

 

Ponad połowa Amerykanów zasiadła przed telewizorami – tegoroczny Super Bowl oglądały 172 miliony widzów, którzy napisali na ten temat ponad 190 milionów postów w mediach społecznościowych. Nic więc dziwnego, że emisja półminutowego spotu reklamowego podczas Super Bowl kosztowała w tym roku aż pięć milionów dolarów.

 

Reklamowy przekaz stał się na tyle istotny, że wywołuje zainteresowanie nie tylko branży marketingu, ale i przeciętnego odbiorcy. Serwis YouTube zebrał wszystkie prezentowane spoty i umożliwia internautom głosowanie na ulubioną reklamę.

 

Warto jednak odejść na chwilę od wielkich liczb i rekordów, żeby przypatrzeć się bliżej reklamowym trendom zaprezentowanym podczas Super Bowl 2017. Naszym zdaniem warto wyróżnić przynajmniej trzy aspekty:

 

- filmowość. Reklamy coraz mniej przypominają klasyczne spoty, w których zwykły proszek sprzedawany jest w szarym opakowaniu, a uwagę odbiorcy przyciąga się za pomocą słowa „nowość”. Dzisiejsze produkcje wyglądają bardziej jak zapowiedzi kinowych superprodukcji. W tym roku uwagę widzów przykuła zwłaszcza reklama piwa Budweiser (warto zwrócić uwagę, że marka pojawia się dopiero pod koniec spotu).

 

https://www.youtube.com/watch?v=HtBZvl7dIu4

 

- emocjonalność. W wielu reklamach prezentowanych podczas Super Bowl wykorzystano motywy miłości, przyjaźni i marzeń, odwołując się bezpośrednio do emocjonalnych instynktów odbiorcy. To nie nowość (na polskim rynku tylko w ciągu ostatnich miesięcy powstały emocjonalne kampanie Allegro i banku PKO), jednak oglądając amerykańskie spoty widać to niezwykle wyraźnie. I wyraźnie, naszym zdaniem, można się tym znudzić. Ta sama smutna muzyka w co drugiej reklamie?

 

https://www.youtube.com/watch?v=N-DtNm3zK_o

 

https://www.youtube.com/watch?v=G6u10YPk_34

 

 

- przekaz społeczny. To również temat odwołujący się do emocjonalności widza. Twórcy reklam często podkreślają dziś takie wartości jak tolerancja i akceptacja różności. Doskonałym przykładem jest reklama portalu turystycznego Airbnb, podczas której nie pada ani jedno słowo o reklamowanym produkcie – wszystko, co obserwuje widz, to zmieniające się twarze ludzi i hasło „akceptujemy” („we accept”). Warto też zwracać uwagę na detale – w pierwszych sekundach spotu Google Home pojawia się na przykład tęczowa flaga społeczności LGBT, choć sam produkt nie jest adresowany do mniejszości seksualnych, a warstwa fabularna spotu również nie ma z nimi nic wspólnego. Firma chce w ten sposób podkreślić swoje wartości.

 

https://www.youtube.com/watch?v=yetFk7QoSck

 

https://www.youtube.com/watch?v=nWiIWyCeZso

 

Spotem, który zwrócił uwagę polskich internautów, jest (znów odwołująca się do emocji!) reklama samochodów Hyundai. Jej akcja dzieje się w bazie amerykańskiej armii w Żaganiu – stęsknieni za rodziną żołnierze łączą się ze swoimi bliskimi, oglądającymi na żywo finał Super Bowl. Reklama zrobiona jest bardzo sprawnie, a z ekranu leją się łzy wzruszenia, jednak… czyżby ktoś zapomniał, że US Army jest w Polsce obecna dopiero od miesiąca?

 

https://youtu.be/P7n-GxJBw1k


Niestety z winy Youtube, link trzeba skopiować bezpośrednio do przeglądarki. Przepraszamy ;(

 

Wszystkie filmy można obejrzeć tutaj:

 

https://www.youtube.com/user/adblitz?feature=iv&src_vid=f06ng5cII8o&annotation_id=video%3Aadblitz2017link

 

Otwartym pozostaje pytanie, kiedy futbol stanie się tylko dodatkiem do wielkiego reklamowego święta pod nazwą Super Bowl.

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 07.02.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami z dziedziny reklamy/marketingu/nowych technologii :)

 

 

1. Przesłanie miłości Donalda Trumpa – jakie miłe słowa chciałbyś usłyszeć od prezydenta USA?

 

 

Czy chciałbyś usłyszeć kilka miłych słów wprost od prezydenta Stanów Zjednoczonych?

- Jego słowa obrażają tak wielu ludzi. A co, gdyby mogło być na odwrót? – pyta Eduardo Rafael z agencji interaktywnej 180LA. – Gdybyśmy mogli tego krzyczącego, obrażającego polityka usłyszeć, jak promuje miłość i jedność?

Rafael stworzył więc ze swoją grupą projekt Trump With Love. To prosta strona internetowa, na której każdy z nas może wpisać pełen miłości krótki tekst, a następnie usłyszeć go z ust prezydenta USA.

Jak dokładniej to działa? Sprawdźcie sami! A później powiedzcie bliskim, że ich kochacie. Zwłaszcza w walentynkowym okresie.

http://trumpwith.love/

 

 

Źródło: http://trumpwith.love/

 

 

2. Pierwsza w Polsce reklama po ukraińsku bulwersuje internautów.

 

 

Wiele emocji wśród polskich internautów wzbudził pierwszy nad Wisłą ukraińskojęzyczny spot reklamowy.

Mogłoby się wydawać, że to idealny pomysł na wykorzystanie sporej luki w rynku. Pracowników z Ukrainy wciąż przybywa – szacuje się, że ich liczba przekroczyła milion. To ponad milion potencjalnych klientów, chcących dodzwonić się do swoich rodzin w Kijowie, Lwowie i Odessie. Dlatego Play zatrudnił zespół Okean Elzy, gwiazdę ukraińskiego rocka, i stworzył trzydziestosekundowy dwujęzyczny spot reklamowy.

Wykorzystanie języka ukraińskiego nie spodobało się jednak wielu komentującym. Argumentują oni, że „w innych krajach nie ma reklam po Polsku”. I nawołują do bojkotu fioletowej sieci komórkowej.

Czy Waszym zdaniem to rzeczywiście problem wymagający ostrzenia kos? Naszym nie ;)

 

https://www.youtube.com/watch?v=zy-uQCa-FaY

 

 

 

 

3. Przyszłość jest już dziś – francuski polityk występuje jako hologram

 

 

Nadeszły rozwiązania znane do tej pory wyłącznie z filmów science fiction. Jean-Luc Melenchon, kandydat skrajnej lewicy na prezydenta Francji, wystąpił jednocześnie na dwóch konwencjach wyborczych: w Lyonie (osobiście) i w Paryżu (jako hologram).

https://www.youtube.com/watch?v=l0t0kFMBb24

Internauci tworzą prześmiewcze filmy, wmontowując hologram Melenchona we fragmenty „Gwiezdnych Wojen”. A sam kandydat ogłasza, że to dopiero początek jego „społecznej rewolucji”.

https://www.youtube.com/watch?v=5NVqidxqcP8

 

Źródło: Associated Press (AP).

 

4. Francuska walka z post-prawdą

 

 

A skoro już mowa o zbliżających się we Francji wyborach prezydenckich, warto odnotować, że Francuzi wypowiadają wojnę fałszywym informacjom.

Określenie „postprawda” zrobiło w ostatnich miesiącach zawrotną karierę (zostało nawet określone słowem roku przez redakcję Słownika Oksfordzkiego). Opisuje rzeczywistość, w której fakty wypierane są przez emocjonalne, często nieprawdziwe newsy, negatywnie wpływające na społeczeństwo i mogące zmieniać wyniki wyborcze.

Tego właśnie boją się Francuzi. Portal Wirtualnemedia.pl informuje, że do walki z nieprawdziwymi informacjami dołączają nad Sekwaną internetowi giganci: Google i Facebook.

Paweł Nowacki, business development director w Delvein.pl, a wcześniej zastępca redaktora naczelnego „Dziennika Gazety Prawnej”, ma jednak wątpliwości odnośnie skuteczności działania automatycznych systemów. Jego zdaniem skuteczniejsi mogą być dobrzy, znający się na rzeczy dziennikarze. To chyba dobra wiadomość dla całej obumierającej branży tradycyjnego dziennikarstwa – czy walka z postprawdą będzie w stanie ją wskrzesić?

 

Pełen artykuł: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/google-i-facebook-walka-z-fake-news

 

5. Polski akcent na Super Bowl

 

 

Pisząc o marketingu, nie można nie zwrócić uwagi na coroczne święto reklamy – Super Bowl!

Już w czwartek na naszym blogu ukaże się osobny artykuł poświęcony temu zagadnieniu. A póki co, jako przedsmak, zwrócimy uwagę na jedną z szerzej omawianych reklam. Jej akcja dzieje się w Polsce - zobaczcie sami. I nie zapomnijcie wrócić do nas w czwartek! :)

 

https://www.youtube.com/watch?v=I4R2sjU3oRo

Kategorie: Nowinki

0

Pociągi napędzane Internetem

Pociągi napędzane Internetem

 

Pierwszy dalekobieżny pociąg uruchamiany na bazie crowdfundingu to zaskakująca nowość w dziedzinie transportu oraz komunikacji przewoźnika z pasażerem. To w Niemczech. Tymczasem polska kolejowa rewolucja nadjeżdża wąskotorówką.

 

Wegańskie kanapki, wagony tematyczne i bilety dużo tańsze od tradycyjnych - uruchamiany przez spółkę Locomore dalekobieżny pociąg relacji Berlin-Stuttgart zyskał już w gronie miłośników kolei miano "hipsterskiego".

Prawdziwa nowość kryje się jednak gdzie indziej – w sposobie pozyskania środków. Aby uruchomić połączenie, Locomore miesiącami prowadziło zbiórkę crowdfundingową. To zupełna nowość. Społeczne finansowanie projektów osobistych, artystycznych czy charytatywnych przenikło już dawno do świadomości internautów, ale po raz pierwszy wykorzystuje się finansowanie społecznościowe do realizacji tak wielkiego projektu z zakresu komercyjnego wykorzystania.

Internetowa zbiórka pieniędzy to, rzecz jasna, tylko niewielka część wszystkich źródeł finansowania spółki, ale przypadek Locomore powinien zainteresować wszystkich zainteresowanych komunikacją – nie tylko szynową, ale i marketingowo‑biznesową.

 

SKPL słucha pasażera

 

Polska kolejowa rewolucja, przynajmniej w dziedzinie komunikacji z klientem, nadjeżdża po wąskich torach.

- Swoją ofertę przygotowujemy bezpośrednio w oparciu o uwagi i sugestie podróżnych, nadsyłane także za pośrednictwem portali społecznościowych – mówi Albert Mikołajczyk z SKPL. - W grudniu zgłosiło się do nas kilka osób, którym po zmianie rozkładu nie pasowały godziny połączeń. W ciągu kilku dni zapadła decyzja o uruchomieniu dodatkowego połączenia, które wypełniło lukę i skróciło w znacznym stopniu oczekiwanie na pociąg.

SKPL to pierwszy na polskim rynku prywatny przewoźnik kolejowy, codziennie uruchamiający dwadzieścia cztery pociągi na trasie Pleszew Miasto – Pleszew Wąskotorowy. Plany spółki są jednak dużo większe – kolejarze z SKPL zamierzają przede wszystkim przywracać do ruchu wyłączone przez państwowego przewoźnika krótkie trasy lokalne. W takich miejscach nawiązanie dialogu z potencjalnym pasażerem jest niezwykle istotne.

Firma podkreśla również, że w dużej mierze tworzona jest przez kolejowych pasjonatów i dla kolejowych pasjonatów. Odzwierciedla to hasło reklamowe firmy: „z pasji do kolei”.

 

Crowdfunding i w Polsce?

 

Czy doświadczenie niemieckiego Locomore zainspiruje też polskich przewoźników?

- Crowdfunding w Polsce dopiero raczkuje – uważa Albert Mikołajczyk z SKPL. - Trudno dziś liczyć na pełen sukces takiej metody.

Działalność na rynku kolejowym charakteryzuje się bowiem dość wysokimi kosztami, brakiem stabilizacji i częstymi zawirowaniami, także prawnymi.

- Przykład pociągu do Stuttgartu pokazuje jednak, że istnieje w dziedzinie przewozów pasażerskich pewna luka, którą można spróbować wypełnić – kończy optymistycznie Mikołajczyk.

Tym bardziej, że i u nas odnotowuje się coraz większe projekty crowdfundingowe. W Warszawie trwa społeczna zbiórka na czujniki smogu, a firma farmaceutyczna Herba Pharma osiągnęła ostatnio rekordowy wynik ponad miliona złotych za pomocą zbiórki prowadzonej na Crowdangels.pl.

Warto odnotować przypadek Locomore, bo kto wie, może pewnego dnia będziemy dobrowolnymi datkami wspierać otwarcie tramwaju na swoje osiedle?

 

Kategorie: Felietony

0

#Podajemydalej 31.01.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami ;)

 

 

1. „Melanż” w wyobrażeniach i rzeczywistości – mocna kampania społeczna przeciwko używkom

 

 

„Melanż. Oczekiwania vs. rzeczywistość” to kampania społeczna mająca na celu uzmysłowienie młodym szkodliwości stosowania używek. Od papierosów po twarde narkotyki. W ramach kampanii stworzonych zostało dziesięć spotów porównujących oczekiwania imprezowicza… z przykrą rzeczywistością.

 

Kampanie społeczne to dla marketingowca trudne i niewdzięczne zadanie. Wydaje się jednak, że obrany kurs jest już lepszy, niż wyśmiewane niedawno wyjątkowo nieudolne kampanie przeciwko dopalaczom: https://www.youtube.com/watch?v=BpRIO8pP16c

 

Więcej spotów do obejrzenia na melanz.tv:

 

http://melanz.tv/kampania https://www.youtube.com/watch?v=ur0qwaNb_54

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=ur0qwaNb_54

 

 

2. Wzruszające reklamy wciąż na topie - PKO pyta o miłość do mamy.

 

 

Choć do Dnia Matki pozostały jeszcze prawie cztery miesiące, bank PKO jako marketingowe oręże wykorzystuje jedno z najważniejszych dla nas wszystkich uczuć – miłość do mamy. Wpisując się w modny ostatnio nurt wzruszającego przekazu reklamowego (mamy na myśli choćby popularną niedawno reklamę Allegro).

https://www.youtube.com/watch?v=tU5Rnd-HM6A

 

Popularny vloger Martin Stankiewicz wybrał się z kamerą na ulice Warszawy, prosząc przechodniów o nagranie kilku wzruszających słów dla własnych mam. Co z tego wynikło, możecie zobaczyć poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=CRFtSha4Nww

 

 

3. Upiorny przepis na viral.

 

 

Kto z nas nie kojarzy wizerunku upiornej czarnowłosej dziewczynki wychodzącej z telewizora? Paramount Pictures dobrze dba o to, żeby tych "niekojarzących" było jak najmniej :)

Najpierw liczby:

- 293 miliony wyświetleń, - ponad 6 milionów udostępnień, - prawie dwa miliony reakcji pod oryginalnym postem.

To wyniki krótkiej facebookowej kampanii reklamowej nowego filmu "Rings" (kontynuacja hitowego horroru "The Ring" z 2002 roku). Wystarczył stary motyw ukrytej kamery i przebrana za Samarę Morgan aktorka, strasząca klientów w sklepie RTV.

Rozchodzi się po sieci jak świeże bułeczki, tworząc jedną z najtańszych, w porównaniu do skuteczności, kampanii reklamowych.

A jak tam Wasz telewizor…? https://www.youtube.com/watch?v=Wcu...

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=WcuRPzB4RNc

 

 

4. Precz z brytyjskimi zębami!

 

 

"Każdego dnia miliony amerykańskich psów cierpią z powodu brytyjskich zębów" głosi kolejna viralowa reklama zza oceanu.

Firma ogłaszająca się w ten sposób to Greenies, producent sztucznych kości czyszczących psie zęby. W #podajemydalej nie odwołujemy się zazwyczaj do polityki, ale trudno nam nie wyrazić nadziei, że tak brutalny marketing nie odniesie negatywnych skutków na polu rozkwitających ostatnio stosunków brytyjsko-amerykańskich.

 

W końcu niejeden naród uznałby zdanie "nie pozwól cierpieć amerykańskim psom z powodu brytyjskich zębów" za potwarz.

https://www.youtube.com/watch?v=zlUTq72A7fI

 

 

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=zlUTq72A7fI

 

 

5. Dezodorant znajdzie zagubioną skarpetkę – Dove tworzy „alternatywne fakty.

 

 

A skoro już pozwoliliśmy sobie na odrobinę polityki, wspomnimy też o ciekawej reklamie brytyjskiego Dove.

W ostatnich dniach Internet podbija wyrażenie alternatywne fakty. Pierwotnie użyte w powieści „Rok 1984” George’a Orwella, ostatnio powróciło do mainstreamu za sprawą doradczyni Donalda Trumpa (alternatywnymi faktami nazwała ona kłamstwa na temat frekwencji podczas inauguracji nowego prezydenta USA).

Po paru dniach w brytyjskiej prasie pojawiły się reklamy nowego antyperspirantu Dove, który według producenta „zwiększa twoje IQ o 40 punktów”, „znajdzie skarpetkę zgubioną dwa lata temu”, czy „po raz pierwszy był użyty przez Kleopatrę”.

Wszystko to opisane hashtagiem #alternatywnefakty. ;)

 

Kolejne #podajemydalej już za tydzień!

Kategorie: Nowinki

0

#Podajemydalej 24.01.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami ;)

 

 

1. Brutalna prawda? Tylko na spotkaniu biurowym. I to jeszcze w firmie tytoniowej…

 

 

Badania pokazują, że palacze doskonale wiedzą - palenie jest niezdrowe. I nie chodzi tylko o kaszel, który mają, bo co jeśli wydarzy się coś, co nagle zmieni całe ich życie... Dlatego, co jeśli palacze papierosów w firmie tytoniowej, zaczęliby mówić prawdę o swoich produktach?

Zobaczcie sami.

https://www.youtube.com/watch?v=4nMiT4QwBws

 

 

2. Zaufanie do producenta, to podstawa – czyli najnowsza, pokręcona kampania Duracell.

 

 

A przynajmniej do tego chce nas przekonać producent – pokazując bardzo ciekawą sytuację. Bo czy zaufacie innym bateriom, żeby wykonywały robotę Duracell zwłaszcza gdy musicie usunąć sobie.... włosy z ucha?

Lepiej zaufać dobrym bateriom, które mają odpowiednią moc i nie padną w połowie tej operacji. ;)

https://www.youtube.com/watch?v=PcxJC38kq58

 

 

3. Bezpieczna jazda autem - tylko w kasku?

 

 

Ta kampania, przygotowana dla Decathlon ma na celu pokazanie nam jednej, bardzo ciekawej analogii… i korzyści wynikających z bezpiecznej jazdy. I to nie tylko samochodem. Nie będziemy więcej zdradzać. ;) Dla nas to przykład, jak prostota i przewrotność, może okazać się czymś wspaniałym. ;)

https://www.youtube.com/watch?v=m0uJWgRAJcA

 

4. 9 stanów przetestuje autonomiczne auta – wyścig o „przyszłość” trwa!

 

Władze USA właśnie wydały zezwolenie na testowanie autonomicznych aut w aż 9 stanach. Może się to wydawać, że nie jest to imponująca liczba, ale to milowy krok w drodze ku „przyszłości”, która notabene dzieje się tu i teraz. Dotychczas autonomiczne auta były testowane tylko w jednym mieście, dlatego taki proces znacznie przyśpieszy wdrożenie ich do ruchu masowego. ;)

http://www.theverge.com/2017/1/23/14357564/dot-self-driving-car-testing-sites-nine-states

 

 

5. Kasety „nowym vinylem”? Moda na nostalgię nie mija.

 

 

Niektórzy je jeszcze pamiętają, inni mają je jeszcze nawet w domu. Kasety, bo o nich mowa obecnie są jednym z najpopularniejszych nośników sprzedawanej muzyki. Jak zwraca uwagę The Verge, aż 43 wszystkich zakupów kaset stanową transakcje bezpośrednie, głownie z niezależnymi wydawcami. Świadczyć to może o tym, że jeśli już chcemy płacić za nośnik fizyczny, to musi być to coś ciekawego. Na wiele decyzji zakupowych może wpływać fakt, że kaseta jest dość tania. Tak, czy siak - trend nostalgii będzie jeszcze aktualny w tym roku, przekonacie się o tym nie raz!

http://www.theverge.com/2017/1/23/14360162/cassette-tape-sales-increase-physical-music-2016

Na potwierdzenie tego trendu, możemy pokazać, że na naszych biurkach też mamy kasety ;) :

 

 

Kategorie: Nowinki

0

#Podajemydalej 17.01.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami ;)

 

1. Szczera reklama + wspaniały cel = ogromny sukces w social mediach.

 

To schronisko dla zwierzat, prawdopodobnie nie miało absolutnie żadnego budżetu na tę reklamę. A pewnie chcieli jedynie pokazać rąbek własnej działalności i rozreklamować adopcję. Zapewne wszystkie pieniądze inwestują w opiekę nad czworonogami, stąd ta „amatorszczyzna” Ale to ona ruszyłą serca wszystkich.

Wystarczył słuszny cel, dobre chęci i viola, reklama bez budżetu zdobyła serca miłośników zwierząt na całym świecie. Może i Was natchnie do adopcji. ;)

https://youtu.be/-F_8qaQ3DD0

Przywołujemy tutaj podobny fenomen, sklepu z wypchanymi zwierzętami Chuck’a Testa:

https://www.youtube.com/watch?v=LJP1DphOWPs

Nigdy nie wiadomo, co „chwyci i zachwyci” widzów w Internecie ;)

 

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=LJP1DphOWPs

2. Drogi palaczu, kaszlę przez ciebie.

 

To chcą nam przekazać reklamy zamontowane na przystankach autobusowych – kreacje pochodzą od jednej z sieci szwedzkich aptek. Dosłownie „przekazać”, bo każda reklama ‘zakaszle’ gdy przy niej ktoś zacznie palić. Jak się pewnie domyślacie wszystko opiera się o czujniki dymu tytoniowego. Ciekawe, która polska marka podchwyci pomysł? ;)

Mamy nadzieję, że ktoś wykorzysta ten pomysł do rozpropagowania walki ze smogiem w Polsce. Jedyny problem jaki zauważamy jest taki, że reklama ‘kaszlałaby’ cały czas.

https://youtu.be/_Uj-MMAys4M

Źródło: https://youtu.be/_Uj-MMAys4M

 

3. Hyundai – rozpakowywanie produktu na nowym poziomie?

 

Jesteśmy przyzwyczajeni do oczekiwania na wcześniej zamówioną paczkę, odbieranie jej od kuriera i rozpakowywanie. A co powiedzielibyście na odpakowywanie samochodu z wielkiego kartonu, zwłaszcza, że wcześniej możecie go sobie zamówić przez Internet… Jeśli jesteście mieszkańcami Zjednoczonego Królestwa, oczywiście. A jak zapłacicie gotówką, to dostaniecie auto dosłownie pod dom… Zobaczcie sami!

https://www.youtube.com/watch?v=MURipIPEr48

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=MURipIPEr48

Czekamy na dostawy takiego auta pod dom, ale dronem. ;)

 

4. Kolonializm = zabawa na plaży? Kontrowersyjna reklama Lamb BBQ.

 

Kontrowersja wynika tutaj z prostego faktu: ukazania kolonializmu jako zabawy na plaży.

W wielkim skróce: podczas Dnia Australii plażę tego kontynentu są oblegane przez ludzi z różnych krajów – kolonialistów. Dodatkowo jeden z bohaterów, nie będąc rdzennym Australijczykiem stwierdza „Jesteśmy tu od zawsze”. Chciałoby się jedynie powiedzieć: „Maskara!” Co muszą sobie myśleć potomkowie Aborygenów?

Może tak miało być, albo twórcy są bezmyślni. Nie będziemy się nad tym zastanawiać, pokazujemy tylko jako negatywny przykład…

https://www.youtube.com/watch?v=LX__i-zeaWs

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=LX__i-zeaWs

 

5. Google coraz bliżej mety, w wyścigu o autonomiczne auto.

 

A wystarczy jeden paten. Google ma na celu rozwiązanie tego problemu w swoim wniosku patentowym.

Rozwiązanie jest proste gdy autonomiczne auto, zostanie zamówione, scentralizowany system obsługi zapewni propozycje miejsc bezpiecznych do odebrania pasażera. Te proponowane lokalizacje mogą obejmować także te dostarczone przez użytkownika zamawiającego i dogodne, inne miejsca w okolicy. Jako taka, opatentowana technologia zwiększa "dostępność, bezpieczeństwo i użyteczność usług pojazdów autonomicznych,". Wydaje nam się, że to duży krok na przód. Uber obecnie może zaoferować ograniczoną, predefiniowaną ilość miejsc tzw. „pick up-u”.

Śledzimy z uwagą. ;)

http://www.theverge.com/2017/1/15/14279134/google-takes-another-step-towards-launching-its-own-self-driving-uber-killer-with-new-patent

Źródło: http://www.theverge.com/2017/1/15/14279134/google-takes-another-step-towards-launching-its-own-self-driving-uber-killer-with-new-patent

 

Kategorie: Nowinki

0

#Podajemydalej 10.01.2017

1. Co przyniesie przyszłość? Najważniejsze punkty CES 2017.

W zeszłym tygodniu wspominaliśmy o targach CES, prawdopodobnie najważniejszej imprezie dotyczącej nowinek technologicznych. W tym roku wystawiono wiele przełomowych urządzeń i usług. Jeśli chodzi o najważniejsze rzeczy, najbardziej podoba nam się zestawienie od Antyweb: http://antyweb.pl/najlepsze-na-ces-2017-moj-subiektywny-wybor/

 

Ciekawie podsumował to wydarzenie magazyn The Verge, w formie... wiersza: http://www.theverge.com/ces/2017/1/9/14215004/ces-2017-recap-poem-verge-musical-song

---

2. Dwa boty Google Home pogadały ze sobą... i zakochały się!

Ciężko jest mówić o czymś, że "dzieje się przyszłość", bo zaraz jest to zwyczajnie przeszłością. ;) Ale jak inaczej mówić o takich wydarzeniach, jak to? Rozwój technologi AI, jest trochę jak "lot w kosmos naszych czasów". Dwa boty Google Home, Vladimir i Estragon, swobodnie porozumiewały się przez kilka dni, a mogliśmy je obserwować przez livestream. Szybko stało się to sensacją Internetu, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że po pewnym czasie oba urządzenia zaczęły sobie wyznawać miłość. ;)

http://www.telegraph.co.uk/technology/2017/01/09/thousands-people-watching-two-google-home-chatbots-argue/ https://www.engadget.com/2017/01/07/two-google-home-bots-engage-in-a-duel-of-words/

Można to uznać za sytuację zupełnie przeciwną do uruchomienia Internetowego bota przez Microsoft: http://www.rmf.fm/magazyn/news,3319,twitter-jak-niewinny-bot-microsoftu-stal-sie-potworem.html

 

 

3. Najlepsza reklama roku, już w styczniu? Nike Improv!

Nike zaprosiła dwóch mistrzów do współpracy, i to nie byle jakich, bo Questlove'a i Kyrie Irving'a. Pierwszy to znakomity perkusista The Roots, a drugi wspaniały koszykarz. Co ich łączy? W życiu zawodowym wybijają rytm, jeden piłką a drugi pałeczkami. Łączy ich jeszcze jedno, mogą dowolnie improwizować(Improv to termin muzyczny, ale i także sportowy), a ułatwiają im to produkty Nike. Proste i bardzo przekonujące. ;)

https://youtu.be/QXbiY8oli78

 

4. David Bowie o Internecie - prorok, nie tylko w dziedzinie sztuki?

Mówi się, że Dawid Bowie przewidział praktycznie wszystko, w tym swoją śmierć. Nie nam osądzać i mówić o nim, jak o proroku, ale trzeba przyznać - był wspaniałym obserwatorem trendów.

W wywiadzie poniżej, wyjaśnił np. że nigdy zostałby gwiazdą w czasach powstania Internetu... Dlaczego? Zobaczcie sami:

https://www.youtube.com/watch?v=LaHcOs7mhfU

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=LaHcOs7mhfU

 

5. Netflix dba o fanów - powstała gra z postaciami tej marki.

Netflix uruchomił Flix Arcade, 8-bitową grę, która jest super prosta i nieskomplikowana, a dodatkowo umacnia Twoje miłe wspomnienia z lat '80 - o ile je masz. ;)

Pogracie w nią tutaj: https://flixarcade.netflix.io/ ;)

https://twitter.com/NetflixIndia/status/816162576727871488?ref_src=twsrc%5Etfw

 

 

 

Kategorie: Nowinki

0

#Podajemydalej 03.01.2017

Wracamy z najciekawszymi newsami ;)

 

1. CES – co czeka nas w 2017?

Już za moment odbędą się targi Consumer Electronics Show in Las Vegas. Czego spodziewać się po największych targach nowych technologii? Chociażby wyznacznika tego, czym będziemy się zachwycać w przyszłym roku! W tym roku możemy liczyć na sporą ilość nowości: VR, autonomiczne auta na co drugim stoisku…

http://www.theverge.com/2017/1/2/14115956/ces-2017-preview-news-trends-predictions

---

2. Zjedz pizzę i utytłaj się na całego!

Dlaczego? Bo możesz! Domino's Pizza wpadli na to, że każdy, kto ma ochotę, może zjeść swoją ulubioną przekąskę, leżąc i oglądając telewizję. Problem w tym, że zawsze kończy się to ubrudzeniem ubrań. Dlatego marka wpadła na bardzo prosty pomysł – dać swoim klientom kombinezon do jedzenia pizzy. I to dość gustowny, zaprojektowany w modne „pizza slice”, przez Charlotte Denn. Takie zmywalne kostiumy kosztują £25, a wszystkie wpływy przekazane zostaną na Teenage Cancer Trust. ;)

 

3. Duracell ratuje gwiazdkę, darmowymi bateriami…

W Wigilię Bożego Narodzenia, baterie #DuracellExpress były dostarczane za darmo do domów na całym Środkowym Zachodzie USA, oszczędzając rodzicom sytuacji pt. "Ups nie mamy baterii", w dzień, w którym sklepy są nieczynne. Rodziny mogły zamówić dostarczenie baterii w ostatniej chwili, pomiędzy południem a północą 23 Grudnia na terenie Chicago, Milwaukee and Minneapolis, na zasadzie podobnej jak zamawia się Uber. Brawo za pomysł ;)

https://www.youtube.com/watch?v=vRi2iXv3TCc

 

4. Wesoły Mikołaj?

Zwracamy uwagę na tę reklamę celowo po świętach, bo nie chcieliśmy psuć Wam humoru przed gwiazdką - święty Mikołaj w brutalny sposób, uczy jak być lepszym rodzicem... Zobaczcie sami!

http://www.adweek.com/adfreak/santa-abducts-and-tortures-single-mother-2016s-weirdest-christmas-ad-175210

Kreacja wywołała sporą burzę, ponieważ jest bardzo brutalna, a ma dodatkowo reklamować jeden z rosyjskich... banków.

 

5. „Google Home, odpal moje auto!”

Dosłownie, tak za jakiś czas będzie można odpalić swój samochód. Na tę chwilę jest to możliwe w najnowszych autach marki Hyundai. Wystarczy połączyć aplikację Google Home z aplikacją w samochodzie i viola – cieszymy się funkcjonalnościami Internetu rzeczy. Na tę chwilę zaprezentowano taką możliwość podczas wspomnianych targów CES. Kiedy wejdzie ona do seryjnej produkcji? Myślimy, że całkiem niebawem. ;)

http://www.theverge.com/circuitbreaker/2017/1/3/14149836/hyundai-google-home-remote-car-start-blue-link-ces-2017

 

6. 2016 to rok, w którym świat zmieniły social media.

I nie jest to puste stwierdzenie, podsumujmy masowe hackowanie się super mocarstw, fake-news, słowem roku zostało określenie „Post-prawda” itd. Nie można też zapomnieć o wyszukiwarce Google, która miała ogromny wpływ na wybory mieszkańców USA. Wszystkiego dowiecie się w tych artykułach:

http://www.vox.com/2016/12/31/13869676/social-media-influence-alt-right

http://interaktywnie.com/biznes/artykuly/social-media/polityka-klamstwa-i-materialy-wideo-czyli-social-media-w-2016-roku-co-przyniesie-kolejny-254478

Kategorie: Nowinki

0

#Podajemydalej 13.12.2016

Najciekawsze newsy z ostatniego tygodnia! ;)

 

1. 7 wypadków, różna prędkość - noga z gazu albo zbieraj mózg z jezdni!

 

Żyjemy w czasach, gdzie rządzić zaczynają auta elektryczne i autonomiczne, a nie możemy się pozbyć złych nawyków, które są z nami od początku motoryzacji. Chodzi o problemy z nadmierną prędkością! W tej kampanii pokazano brutalną prawdę, nieważne z jaką prędkością uderzymy w przedmiot, zawsze jest to niebezpieczne. Uważasz, że jeździsz „za wolno”? Zobacz ten film!

https://www.youtube.com/watch?v=-M3xCU9Eli0

2. Google rezygnuje ze swoich autonomicznych aut.

Dlaczego? Możliwe, że był to program pilotażowy lub wypracowane osiągnięcia zostały sprzedane większej firmie.

Autonomiczne auta to przyszłość – nie ma co się oszukiwać. Jeśli jedna firma z tego rezygnuje, to nic nie powstrzyma np. Uber czy innych korporacji przed inwestycjami w samo-jeżdżące samochody.

http://www.theverge.com/2016/12/13/13933140/google-self-driving-car-fiat-chrysler-partnership

 

---

 

3. Nick Offerman życzy ci wspaniałych świąt - jak (prawdziwy) mężczyzna!

Nick, to znany między innymi z serialu Parks and Recreation aktor, rok temu przyłączył się do kampanii świątecznej swojej ulubionej whisky - Lagavulin. W tym roku nie mogło być inaczej i nie mogło być bardziej po męsku… Aktor miał życzyć nam wszystkiego dobrego, a przez godzinę siorbie sobie whisky i patrzy w kamerę. Cóż, ta kampania potwierdza tylko stereotyp, że (prawdziwi) mężczyźni nie potrafią składać życzeń! ;)

Wesołych świąt Nick!

https://www.youtube.com/watch?v=ukc-au8UtlQ

 

4. Nagrobki i znicze na bilbordach? Reklamy mówiące o śmierci?

Zwracamy uwagę na tę kampanie, ponieważ w prosty sposób chce zmienić to jak amerykanie postrzegają śmierć i żałobę – a robią to w zupełnie inny niż my sposób.

Jedna z największych firm pogrzebowych, French Funerals and Creamtions chce przywrócić starą tradycję zapalania lampionów na grobach bliskich, datowaną na okres podboju obu ameryk.

Dla nas, zapalanie zniczy nie jest niczym nowym - pozwala nam pamiętać o tych, których straciliśmy. Nie traktujmy tego jak kolejnego szaleństwa ze “stanów” Dla mieszkańców USA może to być nowość, pozwalająca im przebrnąć przez okres żałoby.

 

5. Zamień pandę na (znikającego) misia polarnego - nowe logo WWF?

Agencja Grey London zaraz po tym jak zobaczyła raport o wzroście globalnego ocieplenia… i tego że liczba niedźwiedzi polarnych spadnie o jedną trzecią w ciągu najbliższych 40 lat - stworzyła nowe logo WWF.

Główną przyczyną fatalnej kondycji Ziemi jest oczywiście działalność człowieka. Mając to na uwadze agencja przygotowała nowy logotyp ze zanikającym niedźwiedziem polarnym – widzimy jedynie jego pyszczek. Dlaczego już nie Panda? Ponieważ od kilku miesięcy Panda nie jest gatunkiem krytycznie zagrożonym, a miś polarny może być!

6. Microsoft wypuści swoje lodówki i zamrażarki?

Nie, to nie jest żart. I nie jest to do końca prawda, ponieważ należąca do Microsoft marka inteligentnego agd i Internetu rzeczy – w zasadzie to system operacyjny Cortana właśnie wchodzi na rynek i-agd. Możliwe, że Cortanę zobaczymy już niedługo w każdej pralce i suszarce do włosów. Opinie? ;)

http://www.theverge.com/2016/12/13/13935136/microsoft-cortana-windows-10-iot-devices

 

 

-----

A teraz trochę od nas - jako agencja wciąż cieszymy się z nagrody, którą zdobyliśmy w zeszłym tygodniu, czyli Srebrnego Spinacza, za egzekucję programu „Świeć się z Energą” dla Grupy Energa. Miło nam być w tak szacownym gronie i liczymy na więcej nagród w przyszłym roku! ;)

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rozdano-zlote-spinacze-2016-najwiecej-dla-havas-pr-msl-group-komunikacja-plus-i-garden-of-words

Kategorie: Nowinki

Tagi: marketing

W mediach

PRZEWODNIK „GDYNIA ZDANIEM BLOGERÓW” – GOTOWY DO POBRANIA:)

Anna, Klaudia, Włodzimierz, Michał i ja – Ewa, przez trzy miesiące tworzyliśmy przewodnik „Gdynia zdaniem blogerów„, który powstał z inicjatywy Miasta Gdynia i we współpracy z Agencją PR Q&A Communications. Dzisiaj zapraszam Państwa do jego pobrania (pdf).

http://ibedeker.pl/relacje/przewodnik-gdynia-zdaniem-blogerow-gotowy-do-pobrania/

Nieoczywista Gdynia, czyli przewodnik po mieście napisany przez blogerów

Bez utartych ścieżek, za to z naciskiem na subiektywne odkrycia - zarówno turystyczne, jak i kulturalne, lifestylowe czy gastronomiczne. Oryginalny, nowoczesny przewodnik po Gdyni już jest do pobrania.

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,17260863,Nieoczywista_Gdynia__czyli_przewodnik_po_miescie_napisany.html

Cannes Lions w PRoto

Już wkrótce 4. Cannes Lions Creative PR Meeting, czyli spotkanie, na którym zostaną zaprezentowane kampanie reklamowe z całego świata, nagrodzone na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Reklamy w Cannes.

http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=134149&rob=Wielkie_swieto_kreatywnosci:_Cannes_Lions__

Cannes Lions

18 panelistów, 3 miasta, prezentacja najlepszych światowych kampanii reklamowych i PR-owych i ogromna dawka inspiracji. Już wkrótce 4. Cannes Lions Creative PR Meeting czyli spotkanie, na którym zostaną zaprezentowane kampanie reklamowe z całego świata, nagrodzone na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Reklamy w Cannes.

http://www.newsline.pl/news/zbranzy/art8652,4-edycja-cannes-lions-creative-pr-meeting.html

Miasto, w którym zaczęły się najlepsze lata mojego życia – fotorelacja z Poznania

Oj wiele tu przeżyłem. Przepiłem. Przespałem. Przeleżałem. Przejadłem. Przesadziłem. Przebiegłem. Przeszedłem. Przeleciałem. Przepiękne wspomnienia mieszają się z dramatem studiowania, prześliczne kobiety z tymi fajnymi z charakteru. Jeszcze dwa, trzy lata temu bywałem tu częściej niż u fryzjera. Teraz wróciłem na dwie noce.

http://kominek.es/2013/08/miasto-w-ktorym-zaczely-sie-najlepsze-lata-mojego-zycia-fotorelacja-z-poznania/

Facebook

Twitter

Newsletter

Zaufali nam